Najwięcej podsłuchuje policja
Środa, 3 kwietnia 2013 (13:28)W 2012 r. policja, ABW, CBA, SG, ŻW i Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej skierowały do prokuratury wnioski wobec 4206 osób.
Statystyczną informację prokuratora generalnego dotyczącą liczby wniosków o stosowanie m.in. podsłuchów w zeszłym roku przedstawiła senackiej komisji praw człowieka wiceprokurator generalna Marzena Kowalska.
W 2012 r. wszystkie uprawnione organy (policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Straż Graniczna, Żandarmeria Wojskowa i Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej) skierowały wnioski o podsłuchy, przeglądanie SMS-ów i MMS-ów łącznie wobec 4206 osób (rok wcześniej było ich 5188). Prokurator nie wyraził zgody na wnioski o taką kontrolę wobec 225 osób (w 2011 r. – 286). Z danych prokuratury wynika, że większość wniosków – ok. 80 proc. – składała policja.
Zgodnie z ustawą o policji kontrola operacyjna polega na niejawnym kontrolowaniu treści korespondencji i zawartości przesyłek oraz podsłuchiwaniu rozmów telefonicznych. Może być ona zarządzona wyłącznie, gdy inne środki okazały się bezskuteczne albo nieprzydatne.
Kontrola operacyjna może być stosowana przez trzy miesiące, sąd może ją przedłużyć o kolejne trzy miesiące, gdy zaś pojawią się nowe okoliczności „istotne dla zapobieżenia lub wykrycia przestępstwa”, sąd może wydać postanowienie o kontroli na czas oznaczony po upływie tych okresów.
Przepisy pozwalają stosować podsłuch jeszcze przed zgodą sądu, ale wymagający uzyskania potem jego „zgody następczej”. W wypadkach „niecierpiących zwłoki” kontrolę i utrwalanie rozmów telefonicznych może zarządzić prokurator, który obowiązany jest zwrócić się w terminie trzech dni do sądu z wnioskiem o zatwierdzenie postanowienia. Sąd wydaje postanowienie w terminie pięciu dni na posiedzeniu bez udziału stron. Sąd zarządza zniszczenie utrwalonych zapisów, gdy nie zatwierdził postanowienia prokuratora.