Fiasko cyfryzacji
Środa, 3 kwietnia 2013 (02:04)Proces cyfryzacji nie poprawił audiowizualnej oferty programowej dostępnej dla polskiego widza.
W stacjach telewizyjnych umieszczonych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na multipleksach bezapelacyjnie królują rozrywka i seriale, które zajmują odpowiednio 23 proc. i 19 proc. czasu antenowego.
Na kulturę i edukację koncesjonariusze przeznaczają zaledwie po 2 proc. czasu antenowego. Takie są wyniki badań nad zawartością ogólnodostępnych multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej przeprowadzonych przez samą KRRiT. Dokładne dane na ten temat zostały zawarte w najnowszym sprawozdaniu z działalności Krajowej Rady za ubiegły rok, które właśnie ukazało się na jej stronach internetowych.
Audycje informacyjne, nawet po uwzględnieniu stacji wyspecjalizowanych w informowaniu, takich jak TVP Info, pochłaniają średnio tylko 9 proc. czasu antenowego. Najmniej miejsca w ramówkach poszczególnych stacji zajmują historia – 1 proc., i religia, której udział w czasie antenowym jest bliski zera. Słowem – ogromne pieniądze wydane na cyfryzację ani trochę nie wzbogaciły telewizyjnej oferty programowej.
Koszt cyfryzacji, według operatora multipleksów – spółki Emitel, szacowany był na ok. 100 mln euro, nie licząc indywidualnych kosztów dostosowania odbiorników do sygnału cyfrowego, które obciążają telewidzów.
Krajowa Rada przyznaje, że wyniki konsultacji społecznych rozpisanych w styczniu ubiegłego roku, a więc tuż po rozdysponowaniu pierwszych czterech koncesji na MUX-1, pokazały, że „przeważająca większość” respondentów oczekuje włączenia do grona koncesjonariuszy na multipleksie pierwszym jedynej katolickiej stacji telewizyjnej, jaką jest Telewizja Trwam.
Charakterystyczne, iż Rada, która na każdej stronie dokumentu operuje procentami i kwotami, nie sprecyzowała w sprawozdaniu, że sformułowanie „przeważająca większość” oznacza domaganie się przez 99 proc. uczestników ankiety przydzielenia koncesji dla Telewizji Trwam.
Przypomnijmy, że pierwsze cztery miejsca na MUX-1 KRRiT przyznała na rzecz spółek związanych z potentatami rynku medialnego o proweniencji lewicowo-liberalnej.
Według Rady, napłynęło w tej sprawie blisko 70 tys. zbiorowych protestów. Rada wyjaśniła w sprawozdaniu, że nie liczy osób protestujących, ponieważ nie jest w stanie zweryfikować numerów PESEL.
Według właściciela Telewizji Trwam, Fundacji Lux Veritatis, zaprotestowało już prawie 2,5 mln osób. Sprawozdanie Krajowej Rady, zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, zostało przesłane do Sejmu, Senatu i prezydenta.
Małgorzata Goss