• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Lotnicy będą się szkolili na nowych maszynach

Wtorek, 2 kwietnia 2013 (14:16)

Aero Vodochody z Czech, Alenia Aermacchi z Włoch, BAE Systems z Wielkiej Brytanii i brytyjski oddział amerykańskiego koncernu Lockheed Martin – to firmy, które zgłosiły się do przetargu na samoloty szkolne wraz z całym systemem szkolenia pilotów maszyn bojowych.

Przetarg dotyczący ośmiu nowych samolotów szkolenia zaawansowanego (klasy Advanced Jet Trainer), z całym pakietem szkoleniowym, w tym symulatorami, częściami zamiennymi, sprzętem naziemnej obsługi samolotów i dokumentacją techniczną, Inspektorat Uzbrojenia ogłosił pod koniec lutego. Dziś minął termin przyjmowania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu.

Jak poinformował rzecznik prasowy MON Jacek Sońta, zgłoszenia przysłały cztery firmy: Aero Vodochody, Alenia Aermacchi, BAE Systems i Lockheed Martin UK. – Aktualnie zamawiający – Inspektorat Uzbrojenia na podstawie złożonych wniosków ocenia spełnienie warunków udziału w przedmiotowym postępowaniu – powiedział Sońta.

Lockheed Martin jako platformę do szkolenia pilotów chce zaoferować koreański samolot T-50, BAE Systems oferuje Hawk AJT, Alenia Aermacchi M-346, a Aero Vodochody – L-159.

Jak podał w lutym IU, dostawy do Dęblina miałyby się rozpocząć 15 stycznia 2014 r. i zakończyć 30 listopada 2017 r.

Pod koniec ub.r. resort obrony zapowiadał zamiar zakupu ośmiu samolotów z opcją na cztery kolejne, jeśli będą zlecenia na szkolenie pilotów z zagranicy. W lutym Sońta informował, że – choć ogłoszenie o przetargu nie zawiera wprost takiego zapisu – resort nie wyklucza zakupu kilku kolejnych samolotów.

W 2010 r. MON rozpisało przetarg na 16 samolotów szkolno-bojowych klasy LIFT (Lead-In Fighter Trainer). Miały one służyć nie tylko szkoleniu pilotów samolotów bojowych, ale także zastąpić wycofywane samoloty szturmowe Su-22. Przetarg został anulowany w październiku 2011. MON stwierdziło, że koncepcja wykorzystania tego samego typu maszyn do szkolenia i do zadań bojowych nigdzie nie została sprawdzona, a zakup samolotów wyposażonych – zgodnie z postawionymi wymaganiami – w rzeczywisty radar, a nie jego symulator i układ aktywnego sterowania lotem fly-by-wire, byłby zbyt kosztowny. Tak sformułowane wymagania zawęziły też grono potencjalnych dostawców.

Wstępne oferty w przetargu na samoloty klasy LIFT złożyło wówczas pięć firm – Korea Aerospace Industries (KAI) z T-50 – jedynym naddźwiękowym samolotem w tym przetargu, opracowanym przy współpracy z koncernem Lockheed Martin, producentem F-16; włoska Alenia Aermacchi z M346; koncern BAE Systems oferujący samoloty Hawk AJT; fińska Patria proponująca używane Hawki starszej generacji, ale po modernizacji; oraz czeska Aero Vodochody proponująca L-159.

Obecnie absolwenci Wyższej Szkoły Sił Powietrznych przewidziani na pilotów myśliwców F-16 przechodzą szkolenia w USA. Siły Powietrzne planują korzystać z tych szkoleń do roku 2016. Piloci, którzy latali bojowymi MiG-29 i Su-22 i przesiadają się na F-16, szkolą się w kraju, korzystając z dwumiejscowych wersji polskich F-16. W polskim wojsku jest obecnie dziewięciu instruktorów F-16.

MM, PAP