USA
Głos za życiem
Wtorek, 10 października 2023 (10:03)Kościół wraz z obrońcami życia w Ohio w Stanach Zjednoczonych jednoczy się wokół obrony życia. Przyszłe głosowanie w sprawie nowelizacji prawa stanowego to ogromne zagrożenie dla życia nienarodzonych.
Po decyzji Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z czerwca 2022 roku uchylającego orzeczenie w sprawie Roe przeciwko Wade z 1973 roku stan Ohio wprowadził zakaz aborcji po wykryciu bicia serca nienarodzonego dziecka. To prawo jednak zostało zablokowane przez wyrok sądu. Sprawa czeka na rozstrzygnięcie w Sądzie Najwyższym, a obecnie zabijanie nienarodzonych jest tam dozwolone do 22. tygodnia życia dziecka. Dla lewicowych aktywistów to jednak za mało i żądają aborcji bez ograniczeń. Tego m.in. będzie dotyczyło głosowanie 7 listopada br., które w pierwszym punkcie pyta Amerykanów, czy są za ustanowieniem stanowego prawa do „podejmowania i realizowania własnych decyzji reprodukcyjnych”, czyli nieograniczonego dostępu do aborcji.
Udzielenie odpowiedzi twierdzącej na to pytanie umożliwi zapewnienie w stanowej konstytucji nieograniczonego dostępu do aborcji i zablokuje powrót do prawa chroniącego nienarodzonych od momentu wykrywalności ich bicia serca.
Nie możemy milczeć
„Nie możemy milczeć w sprawie głosowania bezpośredniego, takiego jak to w listopadzie, które stanowi wyraźne zagrożenie dla życia i godności ludzkiej” – ostrzega ks. abp Dennis Schnurr, metropolita Cincinnati w Ohio.
W rozmowie z nami dr Piotr Guzdek, familiolog z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, zauważa, że jedynym moralnie uzasadnionym wyborem jest głos za życiem.
– Wynik każdej regulacji prawnej dotyczącej ochrony życia ludzkiego na każdym etapie jego trwania może obejmować tylko jedno godziwie rozwiązanie – możliwie maksymalną ochronę – mówi dr Piotr Guzdek. Tłumaczy też, że w ustroju demokratycznym także ustanowienie prawa antyaborcyjnego wymaga głosowania w parlamencie. Jak zauważa, wiąże się z tym niebezpieczeństwo wykorzystania tej sytuacji przez lewicowe media realizujące proaborcyjną agendę. – Media nie dostarczają rzeczowej argumentacji w sprawie statusu człowieka w stadium prenatalnym, ale realizują agencję lewicowo-liberalną. Z tego wynika obawa, że poddana manipulacji opinia publiczna nie może wyrobić sobie obiektywnego stanowiska i rozpoznać jego wielorakich konsekwencji. Podważa to sensowność rozstrzygania tak istotnych kwestii społecznych w drodze referendum. Nie można dokonywać wyborów bez rzetelnej informacji o przedmiocie wyboru i jego konsekwencjach – ostrzega nasz rozmówca.
Znając to niebezpieczeństwo, arcybiskup Cincinnati prosi obrońców życia o rzetelną edukację na temat życia każdego w swoim lokalnym środowisku. „Proszę, módlcie się gorliwie o jego porażkę. Proszę, edukujcie siebie, swoją rodzinę i przyjaciół na temat zagrożeń, jakie z tym są związane. Prosimy o głosowanie na »nie« w pierwszym pytaniu 7 listopada” – apeluje ks. abp Dennis Schnurr.
Arcybiskup ostrzega też przed złym wyborem zmieniającym prawo aborcyjne i tłumaczy, że przedstawianie aborcji jako ratunku dla kobiet w trudnej sytuacji stanowi kłamstwo. Podkreśla, że pomoc „musi raczej oznaczać więcej miłości” oraz rzetelną opiekę, a nie zabójstwo dziecka. „Przyszła matka może stawić czoła wielu wyzwaniom, w tym brakowi wsparcia ze strony ojca, trudnościom finansowym, obawom o zdrowie oraz presji ze strony rodziny i przyjaciół. W takich czasach każda kobieta powinna móc liczyć na wsparcie społeczności zarówno w czasie ciąży, jak i po urodzeniu dziecka” – wyjaśnia ksiądz arcybiskup, wskazując na konkretne środki, jakie należy zastosować, zamiast proponować śmierć dziecka.
Potrzeba jedności
Ze stanowiskiem metropolity jednoczą się obrońcy życia. W piątek ulicami Columbus w stanie Ohio przeszedł marsz wzywający do odrzucenia propozycji prawa aborcyjnego. Jeanne Mancini z organizacji Marsz dla Życia przekonuje, że trzeba zrobić wszystko, co możliwe, aby nie doszło do nowelizacji prawa aborcyjnego, ponieważ oznaczać ono będzie, że Ohio „stanie się jednym z najbardziej proaborcyjnych stanów w kraju, jeśli nie najbardziej proaborcyjnym”.
W piątkowym Marszu dla Życia wzięło udział około 6 tysięcy uczestników, w tym kapłani, siostry zakonne, studenci i rodziny z dziećmi.
Janae Stracke z Heritage Action for America ostrzega, że proponowana poprawka konstytucji stanowej jest „próbą podjętą przez zewnętrzne grupy lewicowe przejęcia konstytucji stanowej i narzucenia wszystkim mieszkańcom Ohio swojego radykalnego programu politycznego”. Według niej poprawka ustanowi „alarmujący precedens” dla innych stanów, które pójdą w ich ślady.
– Ta skrajna i wprowadzająca w błąd poprawka nie tylko umożliwiłaby aborcję finansowaną przez podatników aż do chwili porodu, ale także siłą odebrałaby rodzicom prawo do wyrażania zgody na aborcję dokonywaną przez ich małoletnie dzieci, a nawet otrzymania powiadomienia o tym, a także na stosowanie niebezpiecznych hormonów płciowych oraz na eksperymentalne operacje polegające na usunięciu zdrowych części ciała – wyjaśnia Janae Stracke w rozmowie z „The Daily Signal”.
Potrzeba modlitwy
Arcybiskup Dennis Schnurr prosi o modlitwę w intencji lepszej obrony życia w Ohio. Zainicjował już wcześniej
54-dniową nowennę różańcową „w intencji ochrony życia i godności ludzkiej oraz w celu odrzucenia możliwości zawartej w pierwszym pytaniu w listopadowym głosowaniu w Ohio”. W modlitwie i szerzeniu jej wśród katolików wsparli go m.in. biskup Teksasu Joseph Strickland, emerytowany generał USA Michael Flynn, aktor Jim Caviezel, Abby Johnson i inni katoliccy obrońcy życia.
Sytuacja ze Stanów Zjednoczonych, w których po prawie chroniącym życie nienarodzonych od momentu bicia ich serca przychodzi lewicowa nowelizacja prawa aborcyjnego dopuszczająca w zasadzie nieograniczone mordowanie nienarodzonych, jest bardzo pouczająca dla Polski. Katolicy w naszym kraju muszą zachować szczególną czujność, aby nie dopuścić do złych zmian w i tak niedoskonałym prawie chroniącym życie. Zagrożenia, podobne jak w USA, nie mogą zostać przez nas zbagatelizowane. Modlitwa, o którą apelują amerykańscy biskupi w intencji lepszej prawnej ochrony życia, potrzebna jest także i w Polsce.
Krzysztof Gajkowski, „Nasz Dziennik”