Prezydent i premier o polityce migracyjnej
Czwartek, 5 października 2023 (13:32)„Nasze stanowisko w kwestii przymusowej relokacji migrantów jest jednolite i niezmienne” – powiedział
w czwartek prezydent Andrzej Duda po konsultacjach
z premierem Mateuszem Morawieckim. Jak podkreślił,
rząd PO wyraził zgodę na system kwotowy. „Myśmy się temu zdecydowanie sprzeciwili” – zaznaczył.
Przed udziałem premiera Mateusza Morawieckiego
w nieformalnym szczycie Rady Europejskiej w Grenadzie oraz prezydenta Andrzeja Dudy w spotkaniu prezydentów państw Grupy Arraiolos politycy spotkali się w Pałacu Prezydenckim na wspólnych konsultacjach.
Jak podkreślił Andrzej Duda, w ciągu dwóch dni on
i szef rządu spotkają się praktycznie ze wszystkimi najważniejszymi liderami państw Unii Europejskiej.
„W obu przypadkach podstawowym tematem, który będzie dyskutowany, będzie kwestia paktu migracyjnego i tego,
co zostało zaproponowane przez instytucje europejskie
i niektóre państwa europejskie, jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu migracji” – wyjaśnił prezydent.
Zaznaczył, że „problem nie jest nowy”. „Problem pojawił się w 2014-2015 roku. Pamiętamy decyzje podejmowane przez rząd PO – PSL, Donalda Tuska, panią premier Ewę Kopacz – zgodę na na system kwotowy, na przyjmowanie migrantów do Polski, którą rząd PO wyraził” – przypomniał.
„Kiedy nastąpiła zmiana władzy w Polsce jesienią 2015 roku, kiedy najpierw ja wygrałem wybory prezydenckie,
a później Zjednoczona Prawica wygrała wybory parlamentarne, stanowisko Polski w zdecydowany sposób zostało zmienione, myśmy się zdecydowanie sprzeciwili
od samego początku systemowi kwotowemu, od samego początku sprzeciwiliśmy się przymusowej relokacji migrantów” – akcentował prezydent. „Argumentowaliśmy w jeden sposób: nie może być tak, że kiedy pojawia się problem, to zamiast zapobiegać temu problemowi,
to rozwiązuje się problem poprzez narzucenie go wszystkim” – wskazał.
Jak zaznaczył, „powinniśmy podejmować takie działania, które będą problemowi zapobiegały, które będą realizowały zobowiązania państw członkowskich”.
„Jednym z naczelnych zobowiązań państw członkowskich jest ochrona granicy Unii Europejskiej, w szczególności
jest to zobowiązanie państw grupy Schengen” – dodał.
„My jako Polska od samego początku naszych rządów
z tego problemu się wywiązywaliśmy. Nasze stanowisko
w kwestii migracji, zwłaszcza w kwestii przymusowej relokacji migrantów, od 2015 roku, od kiedy przejęliśmy rządy w Rzeczypospolitej z woli wyborców, jest absolutnie jednolite i niezmienne” – zwrócił uwagę.
„Należy zadać bardzo jednoznaczne pytanie, dlaczego mamy się godzić na dyktat z Brukseli, dyktat z Berlina. Przecież Niemcy w ostatnich dziesięciu latach mylili się we wszystkich najważniejszych sprawach, w jakich można było się pomylić” – mówił szef rządu Mateusz Morawiecki.
Wskazał trzy najważniejsze kwestie. „Po pierwsze mylili się w kwestiach nielegalnej imigracji, poprzez swoją politykę zapraszania do Europy dziesiątek milionów nielegalnych imigrantów” – wskazał. „Po drugie mylili się w swojej polityce energetycznej i po trzecie mylili się co do Rosji, czego tragiczne konsekwencje widzimy dzisiaj na Ukrainie” – przypomniał.
„My się na ten dyktat nie godzimy, ponieważ widzimy jednocześnie, że on nie tylko nie rozwiązuje problemu,
on tworzy coraz większy problem, ponieważ tak naprawdę oznacza zapraszanie kolejnych setek łodzi wypełnionych nielegalnymi ekonomicznymi migrantami do Europy”
– stwierdził.
Premier podkreślał, że „nie chcemy w Polsce drugiej Lampedusy”. Mówił, że Lampedusa stała się dzisiaj symbolem i na pewno będzie tematem dyskusji na posiedzeniu Rady Europejskiej, jako podstawowy problem, od którego rozwiązania zależeć będzie przyszłość Europy.
„Polska nie jedzie tylko na Radę Europejską, aby powiedzieć twarde »nie«, twarde weto w narzucaniu na Polskę nielegalnych imigrantów. [...] Jadę do Grenady
na szczyt Rady Europejskiej postawić twarde weto, ale również przypomnieć, postawić, położyć na stole plan,
o którym mówiłem 3 miesiące temu; plan, który jest jedynym możliwym remedium na to, co dzieje się
w zakresie nielegalnej imigracji” – zapowiedział premier.