• Poniedziałek, 4 maja 2026

    imieniny: Floriana, Moniki

Synod

Próba wiary

Środa, 4 października 2023 (10:09)

Tuż przed pierwszą sesją synodu o synodalności, która dziś rozpoczyna się w Watykanie, Stolica Apostolska upubliczniła odpowiedzi Ojca Świętego Franciszka na wątpliwości ujęte w formie pytań przez pięciu księży kardynałów. Dubia już w lipcu skierowali: ks. kard. Walter Brandmüller, ks. kard. Raymond Leo Burke, ks. kard. Juan Sandoval Íñiguez, ks. kard. Robert Sarah i ks. kard. Joseph Zen Ze-kiun.

Jednak upublicznione obecnie odpowiedzi, jak podkreślili autorzy pytań, „nie rozwiały podniesionych przez nas wątpliwości, a wręcz je pogłębiły”. Dlatego 21 sierpnia br. skierowali nowe dubia, zredagowane tak, aby można na nie było odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Pisaliśmy o tym wczoraj. Na te pytania odpowiedzi jeszcze nie znamy.

Jedna z kwestii w nich podnoszonych to pytanie o możliwość „w pewnych okolicznościach” pobłogosławienia przez kapłana związków homoseksualnych, co sugerowałoby, że zachowanie homoseksualne jako takie nie byłoby sprzeczne z Bożym prawem. Odpowiedź udzielona na to pytanie nie jest jasna. Czym zatem grozi takie „precyzyjnie nieprecyzyjne” wypowiadanie się w kwestii oceny moralnej aktów homoseksualnych?

– Brak jasnego i jednoznacznego stanowiska Stolicy Apostolskiej w tej kwestii jest powodem zamętu. Oczywiście, ktoś tutaj powie, że przecież Kongregacja Nauki Wiary wypowiedziała się w tej sprawie, stwierdzając, iż tego rodzaju błogosławieństwo jest niedopuszczalne. I co z tego? Po tym, jak deklarację tę ostentacyjnie zlekceważyli niemieccy biskupi, do których dołączyli przedstawiciele innych „postępowych” Episkopatów, Stolica Apostolska zamilkła. Wobec tych, którzy sprzeciwili się Kongregacji Nauki Wiary, uderzając tym samym w jedność Kościoła, nie podjęto żadnych decyzji dyscyplinarnych. Wręcz przeciwnie, echo poparcia dla ich działań pobrzmiewa coraz głośniej na progu rozpoczynającego się synodu o synodalności – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Sebastian Karczewski, redaktor naczelny czasopisma „Non Possumus. Imperatyw”.

Ideologia gender w sposób agresywny próbuje promować w świecie antropologię sprzeczną z Bożym zamysłem wobec człowieka, który został stworzony jako mężczyzna i kobieta. Taka jest prawda o człowieku. Tymczasem w odpowiedzi na drugie pytanie dubiów czytamy, że „Obrona obiektywnej prawdy nie jest jedynym wyrazem owej miłości, która składa się również z życzliwości, cierpliwości, zrozumienia, czułości i zachęty”.

– Nie można prawdy o grzeszności aktów homoseksualnych „przemilczeć” w imię życzliwości czy czułości – przestrzega Sebastian Karczewski.

Redaktor naczelny czasopisma „Non Possumus. Imperatyw” zwraca uwagę, że przywoływana w odpowiedzi na kardynalskie dubia „roztropność duszpasterska” nie może zmieniać albo zastąpić obiektywnego nauczania moralnego Kościoła, a nawet słów Biblii, która jednoznacznie potępia akty homoseksualne. – Takie próby zmian to droga do groźnego relatywizmu w ocenie moralnej postępowania człowieka – tłumaczy redaktor Sebastian Karczewski.

Jak stwierdza, w każdym przypadku potrzebne jest pewne „rozeznanie”, bo każdy człowiek jest inny i niepowtarzalny. – Problem jednak pojawia się wówczas, gdy dla tych, którym powierzono to „rozeznanie”, drogowskazem przestają być Ewangelia i Dekalog, a staje się nim duch tego świata – ostrzega.

W papieskich odpowiedziach na dubia czytamy, że „Kościół dysponuje bardzo jasną koncepcją małżeństwa: jest to wyłączny, trwały i nierozerwalny związek mężczyzny i kobiety, naturalnie otwarty na zrodzenie potomstawa”. „Kościół nazywa ’małżeństwem’ tylko taki związek”, czytamy.

Jednak kilka punktów dalej jest już wskazanie, że „roztropność duszpasterska” musi właściwie rozeznać, „czy istnieją formy błogosławieństwa, o które prosi jedna lub więcej osób, które nie niosą ze sobą fałszywego wyobrażenia o małżeństwie. Gdy bowiem prosi się o błogosławieństwo, jest to prośba o pomoc od Boga, błaganie o umiejętność lepszego życia, ufność pokładana w Ojcu, który może pomóc nam żyć lepiej”. To m.in. zdanie pogłębia wątpliwości, czy tak ujęte duszpasterstwo będzie wierne katolickiej ocenie zachowań homoseksualnych jako grzesznych i głęboko nieuporządkowanych moralnie.

Konieczne nawrócenie

Kwestie, które budzą największy zamęt, podnoszone bardzo mocno przed synodem o synodalności, to też te dotyczące praktyki rozgrzeszania i udzielania Komunii Świętej rozwodnikom żyjącym w ponownych związkach niesakramentalnych. W lipcu br. zapytanie do Dykasterii Nauki Wiary dotyczące tej kwestii przesłał ks. kard. Dominik Duka, emerytowany arcybiskup Pragi.

W odpowiedzi ks. kard. Victor Manuel Fernández, nowy prefekt dykasterii, napisał: „Franciszek podtrzymał propozycję pełnej wstrzemięźliwości rozwodników w powtórnych związkach, ale dodał, że może być to dla nich w praktyce trudne, dlatego pozwolił w pewnych okolicznościach, po stosownym procesie rozróżniania, dopuszczenie do sakramentu pojednania, nawet jeżeli nie są wierni wstrzemięźliwości przedłożonej przez Kościół”. Kanonista ks. prof. Wojciech Góralski podkreśla w rozmowie z nami, że nie można dopuścić możliwości przystępowania do Komunii Świętej osoby, która żyje w grzechu.

– Odpowiedź ks. kard. Fernándeza, prefekta Dykasterii Nauki Wiary, udzielona czeskiemu kardynałowi nie wydaje się w pełni zgodna ze stwierdzeniami Franciszka zawartymi w jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” z 19 marca 2016 r. Owszem, trzy fragmenty tego dokumentu mogą budzić pewne wątpliwości (zgłosił je m.in. kard. Carlo Caffarra, bliski współpracownik Jana Pawła II), lecz z żadnego z nich nie wynika, że małżonek rozwiedziony i żyjący w nowym związku (tzw. nieregularnym) może przystępować do Komunii Świętej, nie zachowując wstrzemięźliwości od aktów właściwych małżonkom – tłumaczy ks. prof. Wojciech Góralski.

– Nie może ktoś, będąc w stanie grzechu ciężkiego, czyli śmiertelnego (jest nim współżycie na sposób małżeński poza małżeństwem), spożywać Ciało Pańskie. ,,Kto chce przyjmować Chrystusa w Komunii eucharystycznej – głosi Katechizm Kościoła katolickiego – musi być w stanie łaski. Jeśli ktoś ma świadomość, że popełnił grzech śmiertelny, nie powinien przystępować do Eucharystii bez otrzymania uprzednio rozgrzeszenia w sakramencie pokuty” (KKK n. 1415). A przekroczenie Bożego przykazania „Nie cudzołóż” nie przestało być grzechem śmiertelnym – stwierdza ks. prof. Wojciech Góralski.

Fundamentem jedność z Chrystusem

W kontekście pojawiającego się zamętu potrzeba przede wszystkim jedności Kościoła, a ta opiera się na fundamencie jedności z Chrystusem, wskazuje ks. prof. Jan Machniak teolog duchowości, rektor Międzynarodowej Akademii Bożego Miłosierdzia w Krakowie.

– Święty Jan Paweł II wołał do całego świata, aby otworzył drzwi Chrystusowi. W tych słowach zawiera się misja Kościoła. Ma dotrzeć do wszystkich, aby przekazać treść Bożego Objawienia i naukę Ewangelii, a ta pozostaje niezmienna. Nie może być naruszona przez żadnego człowieka, z niej też wypływa Magisterium Kościoła, którego fundamentem jest jedność z Chrystusem. A Jego nauka jest bardzo jasna, nie można jej dostosowywać do czasów współczesnych, do przemian kulturowych, ale trzeba głosić z odwagą, ze stanowczością, wzywając do nawrócenia – akcentuje ks. prof. Jan Machniak.

Zwraca też uwagę na encyklikę „Veritatis splendor” św. Jana Pawła II, podkreślając, że nauczając o istnieniu tzw. czynów wewnętrznie złych, Kościół opiera się na Piśmie Świętym. – Papież Polak przypomina w tym kontekście stanowcze słowa św. Pawła Apostoła: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,9-10). To jest bardzo klarowne i jasne nauczanie, którego nikt nie może podważać – akcentuje ks. prof. Jan Machniak.

Przypomina, że św. Jan Paweł II w Skoczowie w 1995 r. wołał do nas, że Polska potrzebuje ludzi sumienia. Dziś widzimy, jak te słowa są ważne dla całego świata i całego Kościoła powszechnego. – Potrzebujemy ludzi sumienia. Tylko ludzie z dobrze uformowanym sumieniem są w stanie odróżnić dobro od zła – zauważa ks. prof. Jan Machniak.

Zwraca też uwagę na słowa, które tuż przed rozpoczynającym się synodem o synodalności powiedział ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, jednen z ojców synodalnych.

– „Jesteśmy katolikami tak długo, jak wierzymy po katolicku”. W tym zdaniu zawiera się istota. Kościół katolicki ma przemieniać świat, a nie świat przemieniać Kościół, tak jak mieliśmy tego przykłady w historii. Marcin Luter chciał reformy Kościoła, dostosowania jej do oczekiwań świata, a to spowodowało rozłam w Kościele – stwierdza ks. prof. Jan Machniak.

Jak ocenia w rozmowie z nami dr hab. Mieczysław Guzewicz, konsultor Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, rekolekcjonista, wykładowca, autor publikacji dotyczących małżeństwa i rodziny, człowiek w swojej wolności jest nieprzewidywalny i gotowy do posunięć destrukcyjnych.

– Takie postawy eskalują, ale to nie oznacza , że mamy milczeć i przyjmować to, co świat chce narzucić Kościołowi katolickiemu. Wszyscy, którzy angażujemy się w obronę małżeństwa i rodziny, chrześcijańskiej moralności, zasad wypływających z Dekalogu i Ewangelii, widzimy ogromne wsparcie Pana Boga. Dlatego w tym kontekście bardzo ważna jest też modlitwa o światło Ducha Świętego dla ojców synodalnych – przyznaje dr hab. Mieczysław Guzewicz.

Módlmy się Różańcem

Na łamach „Naszego Dziennika” już wcześniej zachęcaliśmy o ofiarowanie modlitwy różańcowej w intencji synodu. Apel o to kieruje też ks. abp Stanisław Gądecki.

„Serdecznie proszę, aby październikową modlitwę różańcową we wszystkich parafiach w Polsce ofiarować w intencji Ojca Świętego Franciszka, wszystkich uczestników obrad synodalnych, a zwłaszcza w intencji polskiej delegacji” – napisał ks. abp Stanisław Gądecki. Prosił, aby we wszystkich sanktuariach w Polsce, a zwłaszcza w sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze, modlić się o błogosławione owoce zgromadzenia synodalnego.

„Za wstawiennictwem Matki Bożej Różańcowej prośmy o światło Ducha Świętego dla wszystkich uczestników synodu, aby zgłębiając Boże Objawienie, pod przewodnictwem Piotra naszych czasów, wskazywali drogi świętości Ludowi Bożemu” – czytamy w apelu księdza arcybiskupa.

Do modlitwy różańcowej w intencji Kościoła i Ojczyzny zachęca też ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, również ojciec synodalny.

Małgorzata Bochenek, „Nasz Dziennik"