Prześladowany Kościół potrzebuje modlitwy
Niedziela, 31 marca 2013 (08:05)Katolicy na całym świecie radują się, że oto nasz Zbawiciel zmartwychwstał po męczeńskiej śmierci krzyżowej. Miliony katolików w ostatnich dniach w ciszy, spokoju i zadumie klęczały pod krzyżem, by oddać największą cześć i chwałę Panu Jezusowi.
Jednak nie wszyscy wyznawcy Chrystusa mają możliwość radosnego przeżywania tego świętego czasu. Wręcz przeciwnie, pełen jest on samotności, lęku i strachu przed terrorem wymierzonym przeciwko nim. Dlatego szczególnie teraz powinniśmy otoczyć ich swą modlitwą, by dane im było zaznać pokoju serc i Bożej radości ze Zmartwychwstania Chrystusa.
Błogosławiony Jan Paweł II 7 czerwca 1999 roku w Bydgoszczy powiedział, że „Chrystus nie obiecuje łatwego życia tym, którzy Go naśladują”. – Zapowiada raczej, że idąc za Ewangelią, będą musieli stać się znakiem sprzeciwu. Jeżeli On sam cierpiał prześladowanie, to stanie się ono udziałem również Jego uczniów – wskazał Ojciec Święty.
Każdego dnia chrześcijanie w różnych zakątkach świata cierpią prześladowania za wiarę. Terror wymierzony przeciwko nim przejawia się na różne sposoby. Brutalne ataki powodujące śmierć wielu chrześcijan, bezpodstawne aresztowanie i fałszywe oskarżanie o prozelityzm, czy też nieustanne zastraszanie i groźby, to tylko niektóre z działań, z jakimi codziennie mają do czynienia wyznawcy Chrystusa , także w ciągu tych zaledwie kilku najważniejszych w roku i życiu Kościoła dniach. Nigeria, Pakistan, Indie, Syria czy Kolumbia to tylko niektóre kraje, gdzie chrześcijanie w sposób szczególny narażeni są na niebezpieczeństwo.
Misjonarze posługujący w tych krajach często podkreślają, że sprawowanie Liturgii upamiętniających męczeńską śmierć, a także zmartwychwstanie Pana Jezusa jest wydarzeniem wysokiego ryzyka. W ubiegłym roku doszło do krwawego zamachu na chrześcijańską świątynię w Nigerii. Ekstremiści islamscy próbują zakłócić wszelkie nabożeństwa upamiętniające paschalne misterium błogosławionej męki Pana Jezusa i Jego zmartwychwstanie. Zamachy na chrześcijan przeprowadzane w niedziele i święta mają na celu pogłębienie lęku wśród wyznawców Chrystusa, a także zwiększenie liczby ewentualnych ofiar. Terroryści są świadomi, że w tych dniach znacznie większa grupa wiernych gromadzi się na modlitwie.
Żyjąc w wolnym od terroru świecie, powinniśmy uczyć się dźwigać nasz krzyż od prześladowanych chrześcijan, którzy pozostając wierni Panu Jezusowi, często przypłacają to własnym zdrowiem lub życiem. I wydaje się, że te osoby doskonale rozumieją słowa Pana Jezusa: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami”. (Mt 5, 10-12). Odnosząc się do tych słów, bł. Jan Paweł II wskazał, że „człowiek wierzący cierpi dla sprawiedliwości, gdy w zamian za swoją wierność Bogu doświadcza upokorzeń, obrzucany jest obelgami, wyśmiewany w swoim środowisku, doznaje niezrozumienia nieraz nawet od najbliższych”.
– Gdy naraża się na sprzeciw, niepopularność i inne przykre konsekwencje. Zawsze jednak gotowy do złożenia każdej ofiary, bo trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi (Dz 5, 29) – powiedział Papież w Bydgoszczy.
Pozostajemy bezsilny wobec siły ekstremistów wymierzonej w naszych braci w wierze. Żyją oni z dala od naszej Ojczyzny, w innej kulturze, środowiskach, co często sprawia, iż trudno nam sobie wyobrazić, z jak dramatycznymi i niebezpiecznymi wydarzeniami mają oni do czynienia. Dlatego zjednoczmy się na modlitwie i otoczmy nią wszystkich wyznawców Chrystusa, by ten święty czas był także dla nich możliwością odkrycia na nowo Bożej miłości względem nas.
Każdy człowiek jest wyraźnym znakiem królestwa Pana Jezusa. Natomiast współczesny świat – ze względu wyzbywanie się wszelkich wartości, negowanie istnienia Pana Boga – odrzuca i prześladuje tych, którzy dają świadectwo o Prawdzie.
Izabela Kozłowska