Zakopane: Jednogłośne poparcie dotyczące reparacji od Niemiec
Czwartek, 21 września 2023 (18:08)Rada Miasta Zakopanego jednogłośnie podjęła w czwartek stanowisko popierające starania rządu ws. uzyskania reparacji wojennych od Niemiec.
Obecny na sali wiceminister spraw zagranicznych
Arkadiusz Mularczyk podkreślił, że Polska poniosła ogromne straty na poziomie lokalnym, ale Niemcy
nie poczuwają się do odpowiedzialności.
„To bardzo ważne, że Zakopane jest kolejnym samorządem w Polsce, które wyraziło poparcie dla działań rządu
w zakresie reparacji, odszkodowań wojennych, restytucji mienia. Usłyszeliśmy o tragicznej historii Zakopanego
w czasie II wojny światowej, o »katowni Podhala«,
czyli siedzibie Gestapo pod Tatrami, gdzie było przetrzymywanych ok. 4 tys. osób, a 250 osób zostało
tam zamordowanych” – powiedział Arkadiusz Mularczyk.
„Polska poniosła ogromne straty na poziomie lokalnym, gminnym, sołeckim, a musimy dostrzec, że Niemcy dzisiaj nie poczuwają się do odpowiedzialności. Z drugiej strony słyszymy, że Polaków obciąża się za Holokaust we współpracy z nazistami, a nie Niemcami, którzy nie uważają się za sprawców II wojny światowej” – wskazywał.
Choć w samym Zakopanem nie toczyły się działania wojenne, a miasto pod Giewontem zostało zajęte przez wojska niemieckie i słowackie już 1 września 1939 r.,
to odbywały się tu brutalne mordy na ludności góralskiej. Wśród zabitych przez Niemców w czasie wojny była m.in. narciarka mistrzyni Polski Helena Marusarzówna, która działała w ruchu oporu. Do historii przeszła też pokazowa egzekucja 21 górali zabitych w Kuźnicach. Po wojnie ludność Zakopanego zmalała o ponad 3 tys. osób.
Szacuje się, że na ulicach Zakopanego Niemcy zabili ponad 100 osób, a przez tutejszą siedzibę gestapo nazywaną „katownią Podhala” mogło przejść nawet 4 tys. osób.
Duża część z nich została zamordowana albo trafiła do obozów koncentracyjnych.
Jak wskazała radna Lucyna Galica-Jurecka, której ojciec działał w ruchu oporu i trafił do obozów koncentracyjnych, po wojnie komendant zakopiańskiej placówki Gestapo, zbrodniarz hitlerowski Robert Weissmann, dostał wyrok zaledwie 7 lat więzienia, którego i tak nie odsiedział, ponieważ wyszedł warunkowo na wolność i zmarł w 1974 r. Jego zastępca i późniejszy komendant, zbrodniarz hitlerowski Richard Arno Sehmisch, dostał wyrok 4,5 roku więzienia. Dożył późnej starości w Niemczech i zmarł
w 1990 r.
Radna dodała, że wszyscy mieszkańcy Podhala powyżej
16. roku życia byli kierowani przez Niemców do prac przymusowych, np. w zakopiańskim tartaku. Wiele osób zostało wywiezionych do pracy przymusowej w niemieckich fabrykach pocisków czy gospodarstwach rolnych, skąd nie wszyscy wrócili. Wiele budynków w Zakopanem zostało przez Niemców zlikwidowanych, bo okupanci chcieli tu stworzyć kurort dla żołnierzy Wehrmachtu.