• Poniedziałek, 4 maja 2026

    imieniny: Floriana, Moniki

Uroczystości odpustowe w sanktuarium w Limanowej

Wtorek, 19 września 2023 (12:21)

Ksiądz kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył centralnym uroczystościom odpustowym w sanktuarium w Limanowej.

– Cudowna limanowska figura Matki Boskiej Bolesnej przemawia do naszej wyobraźni, do naszych umysłów i serc. Budzi w nas współ-czucie, czyli czucie razem, bycie razem z Maryją w najbardziej bolesnym momencie Jej niezwykłego życia i „równocześnie najpełniejszej współpracy i udziału w odkupieńczym dziele Syna: w momencie, gdy Ona trzyma na swych matczynych kolanach martwe ciało Chrystusa” – mówił podczas centralnych uroczystości odpustowych w sanktuarium w Limanowej ks. kard. Stanisław Dziwisz.

W Limanowej rozpoczął się tygodniowy odpust ku czci Matki Boskiej Bolesnej. W tym roku przebiega on pod hasłem: „Maryjo, Matko Kościoła, strzeż naszej wiary!” i jest on okazją do dziękczynienia za rekoronację cudownej figury Piety limanowskiej, której na krakowskich Błoniach 22 czerwca 1983 r. dokonał św. Jan Paweł II. Centralnym uroczystościom odpustowym w niedzielę przewodniczył osobisty świadek wydarzeń sprzed 40 lat – ks. kard. Stanisław Dziwisz. Mszę św. koncelebrował ks. bp Mirosław Gucwa, biskup diecezjalny Bouar, a także licznie zgromadzeni kapłani.

W homilii metropolita krakowski senior powracał do swojej wizyty w limanowskim sanktuarium w 2016 r., gdy świętowano 50. rocznicę pierwszej koronacji cudownej figury Matki Boskiej Bolesnej. – Sięgaliśmy pamięcią do dnia 11 września 1966 roku, w którym młody arcybiskup metropolita krakowski Karol Wojtyła włożył na skroń Jezusa i Jego Najświętszej Matki złote królewskie korony. Jednocześnie wtedy, siedem lat temu, dziękowaliśmy Bogu za Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, które były wielkim świętem wiary całego Kościoła – przypominał ksiądz kardynał.

Odwołując się do postaci patronki świątyni w Limanowej, mówił, że całe życie Maryi, od „fiat” przy zwiastowaniu, było służbą Chrystusowi. – Jej Serce biło w rytmie Jego Serca. Fizycznie lub duchowo była zawsze tam, gdzie był On – w Nazarecie, w Betlejem, podczas ucieczki do Egiptu, najdłużej w zaciszu domu nazaretańskiego, a potem towarzyszyła Mu dyskretnie podczas kilkuletniej działalności publicznej […]. Była z Nim do końca, również podczas dramatycznej męki i śmierci, kiedy to opuściła Go większość najbliższych uczniów – tłumaczył ks. kard. Stanisław Dziwisz. Podkreślał także, że Zbawiciel w chwili śmierci nie myślał o sobie i swoim cierpieniu, ale o nas wszystkich. Świadczą o tym słowa skierowane do Maryi i Jana. – Odtąd wspólnota uczniów Jezusa, ogarniająca dziś wszystkie kontynenty, stała się domem dla Maryi, a Ona stała się Matką tej wspólnoty, czyli Kościoła – mówił metropolita krakowski senior.

Więcej o uroczystościach odpustowych można przeczytać TUTAJ.

EKO, diecezja.pl