Jubileusz parafii w Markach-Pustelniku
Niedziela, 10 września 2023 (20:33)Wspólnota pw. Matki Bożej Królowej Polski w Markach-Pustelniku w dekanacie zielonkowskim diecezji warszawsko-praskiej została erygowana 15 września 1983 roku przez ks. kard. Józefa Glempa.
W 1958 r. ks. Antoni Konieczny, proboszcz parafii pw. św. Izydora w Markach, nabył działkę budowlaną pod budowę nowej świątyni i rozpoczęła się katechizacja. Na początku lat 70. ks. Jan Sapota rozpoczął wraz z wiernymi starania o zezwolenie na wzniesienie kaplicy, plebanii i budynków gospodarczych. Uzyskano je w latach 1977-1980.
Kaplicę poświęcił 21 sierpnia 1977 r. ks. bp Jerzy Modzelewski, a sześć lat później 12 maja 1983 r. wmurowano kamień węgielny pod budowę kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski. Parafię erygowano 15 września 1983 r., a 1 maja 1985 r. ks. kard. Józef Glemp poświecił nowy kościół. W latach 1997-2000 trwała budowa wieży-dzwonnicy.
W dniach 15-17 sierpnia 2013 r. parafia przeżywała nawiedzenie figury Matki Bożej Loretańskiej, w dniach 23/24 marca 2014 r. Jerycho Różańcowe, a w marcu 2018 roku peregrynację kopii cudownego obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej.
Za tymi datami, przedsięwzięciami kryje się nie tylko posługa poprzednich proboszczów, ale przede wszystkim wielkie zaangażowanie ze strony parafian. Należy do nich m.in. pani Regina Banasiak, od samego początku związana z tą parafią. Była ona wieloletnią członkinią rady parafialnej, należy do Żywego Różańca i Koła Radia Maryja.
– Działkę mamy nie za wielką, bo ma ona 3700 m kw. Na kościół to nie jest za dużo, ale my i tak się tym cieszymy. Nasza parafia powstawała w wielkich bólach. Kiedy ks. Jan Sapota grodził plac pod budowę, to najpierw w dzień postawił krzyż, który w nocy wyrzucili komuniści, bo wiadomo, jakie to były wtedy lata – akcentuje w wypowiedzi dla „Naszego Dziennika” Regina Banasiak.
Kościół do budowy przygotowywał ks. Antoni Dębkowski, który był administratorem parafii, a po nim budowniczym świątyni był ks. Laskowski.
– Przez dwa lata sami budowaliśmy naszą świątynię, bo nie było znikąd pomocy. Ale nasi parafianie są bardzo ofiarni, także wszystko nam dobrze poszło – podkreśla Regina Banasiak.
W latach 1985-2004 proboszczem był ks. Ryszard Opiński, a po nim urząd ten sprawował ks. Wojciech Makowski. Zrobił naprawdę bardzo dużo, ale niestety nie dane mu było dokończyć tego dzieła, bo Pan Bóg powołał Go do siebie. W latach 2017-2023 proboszczem był ks. Jan Śpiewak. Od miesiąca jest nim ks. Piotr Stępniewski.
– Przyjęliśmy go bardzo serdecznie, jakoś tak go pokochaliśmy. Już widać, że jest bardzo operatywny, czego przykładem jest chociażby pierwszy piknik parafialny – podkreśla Regina Banasiak.
Nowy proboszcz wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że „wymarzył sobie ten piknik głównie po to, żeby poznać się z parafianami, dać się samemu poznać i poznać ludzi”.
– Ponieważ jestem w tej parafii od miesiąca, chciałbym wejść w tę rzeczywistość i tworzyć ją nie sam, tylko z ludźmi, więc przyszedł mi do głowy pomysł pikniku. Pretekst ku temu jest bardzo dobry, bo nasza parafia obchodzi 40-lecie swojego istnienia. Rozpoczniemy go w niedzielę 17 września br. zaraz po Sumie sprawowanej o godz. 13.00, a zakończymy przed wieczorną Mszą św. wspólnym śpiewem Litanii loretańskiej do Matki Bożej.
W programie przewidziano różne atrakcje dla dzieci, dmuchawiec, malowanie buzi, robienie bransoletek i różańców, będzie wata cukrowa, popcorn. Dla dorosłych zaplanowano natomiast grilla oraz występ ks. Bogusława Kowalskiego, znanego z tzw. czarnego humoru. Kolor czarny nie jest jednak od wisielczego humoru tylko od humoru księżowskiego.
W dniu jubileuszu, 15 września br., wieczornej Eucharystii inaugurującej rok duszpasterski zespołów parafialnych będzie przewodniczył ks. bp Romuald Kamiński.
Pytany przez nas o swoje najbliższe proboszczowskie zamierzenia, ks. Piotr Stępniewski odpowiedział:
– Jest trochę prac do wykonania przy kościele. Chodzi m.in. o osuszenie murów dolnego kościoła i jego wykończenie, bo jest on na razie w stanie surowym. Ta przestrzeń jest praktycznie niedostępna i zupełnie niewykorzystana. A w górnym kościele nie ma jednego witraża, którego wyraźnie brakuje. No i są potrzebne różne prace porządkowo-wykończeniowe, konserwacyjne. Bo po 40 latach pewne rzeczy domagają się bieżącej konserwacji i napraw.
– Zapraszam serdecznie czytelników „Naszego Dziennika” na piknik i do nawiedzenia naszej parafii przy każdej innej okazji – zachęca ks. Piotr Stępniewski.
Marek Zygmunt