Ponadczasowe świadectwo wierności wartościom
Czwartek, 7 września 2023 (20:46)„Historia Ulmów to ponadczasowe świadectwo wierności wartościom, które leżą u podstaw naszej cywilizacji
i tożsamości” – powiedział podczas otwarcia wystawy „Ulmowie. Nie ma większej miłości” w stołecznej galerii „Okno na Kulturę” minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.
„1 września 1939 r. rozpoczęła się niemiecka inwazja na Polskę i przez kolejne lata społeczeństwo polskie było pod okrutnym i bezwzględnym terrorem niemieckim. Niemcy wprowadzali drakońskie kary za nieposłuszeństwo wobec wprowadzanych dekretów. Karą za pomoc Żydom była śmierć, ale straszny był również terror odpowiedzialności zbiorowej. Za ukrywanie Żydów karana była cała wspólnota – począwszy od rodziny, a skończywszy na całej wsi” – przypomniał podczas otwarcia ekspozycji minister kultury prof. Piotr Gliński.
„Mimo tych zagrożeń tysiące Polaków angażowało się
w działalność konspiracyjną i bezinteresownie udzielało schronienia Żydom, często przyjmując ich pod swój rodzinny dach bądź organizując dla nich pomoc.
W przeciwieństwie do okupowanych krajów Europy Zachodniej, gdzie wspieranie Żydów było karane jedynie aresztem bądź grzywną, w Polsce – jeszcze raz trzeba
to przypomnieć – pomoc dla Żydów karana była śmiercią, nie tylko dla tego, który bezpośrednio pomagał, ale także często dla jego rodziny i całej wspólnoty” – dodał.
„Mimo okrutnej rzeczywistości tysiące Polaków przekraczało tę granicę niebywałego lęku, który jest trudny do wyobrażenia dla nas, współczesnych, stawiając miłość bliźniego jako wartość nadrzędną ponad wszystko
i pomagało swoim żydowskim sąsiadom, rodzinom
i ich dzieciom” – zaznaczył.
Profesor Gliński podkreślił, że „taką postawę przyjęła również rodzina z Markowej na Podkarpaciu, Wiktoria
i Józef Ulmowie oraz ich dzieci, którzy przez ponad rok
– prawdopodobnie od końca 1942 do początku 1944 roku
– ukrywali ośmioro Żydów na poddaszu swojego skromnego domu”. „Rodzina Ulmów, mimo że nie należała do zamożnych, opiekowała się nimi, przygotowywała posiłki i dawała bezpieczne schronie dorosłym i dzieciom”
– wyjaśnił, dodając, że „wszyscy byli świadomi zagrożenia”.
„Tuż przed świtem 24 marca 1944 roku do Markowej przyjechali z Łańcuta niemieccy żandarmi wraz
z granatową policją. Na poddaszu Ulmów znaleźli ukrywających się Żydów. W ciągu kilkunastu minut
z rąk niemieckich żandarmów zginęli wszyscy członkowie rodziny: Józef Ulma, jego żona Wiktoria będąca
w zaawansowanej ciąży, ich sześcioro dzieci oraz wszyscy ukrywający się Żydzi” – powiedział szef resortu kultury.
Przypomniał, że „13 września 1995 roku Józef i Wiktoria Ulmowie zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, ale dopiero w 2016 roku otwarte zostało Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas
II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej”. „Postawy bohaterskich Polek i Polaków przywołują także inne instytucje kultury, obok tego Muzeum, [...] takie jak Instytut Pileckiego, Muzeum Historii Polski, które aktualnie buduje swój oddział – Centrum Edukacji i Informacji
o Polakach Ratujących Żydów na placu Grzybowskim
w Warszawie – tam przy parafii przy kościele
pw. Wszystkich Świętych, w którym w czasie II wojny światowej ks. Marceli Godlewski pomagał Żydom”
– wyjaśnił prof. Gliński.
„Decyzją Papieża Franciszka cała Rodzina Ulmów zostanie w najbliższą niedzielę w Markowej na Podkarpaciu ogłoszona błogosławionymi Kościoła katolickiego. Temu wyjątkowemu wydarzeniu religijnemu towarzyszy bogaty program kulturalny realizowany przez liczne instytucje kultury, Instytut Pamięci Narodowej, instytucje kościelne
i organizacje pozarządowe, pod patronatem pana prezydenta Andrzeja Dudy” – mówił. „Powstają też obecnie np. dwa filmy fabularne, poświęcone historii Ulmów
– straszliwej, a jednocześnie godnej upamiętnienia,
także wyniesienia na ołtarze” – dodał.
„Historia Ulmów i wielu innych podobnych polskich rodzin to ponadczasowe świadectwo wierności wartościom, które leżą u podstaw naszej cywilizacji i tożsamości. Dlatego powinniśmy wszyscy tego dnia, w najbliższą niedzielę, pomyśleć chociaż przez chwilę o tamtych ludziach
i o ich sytuacji, która jest trudna do wyobrażenia dla współczesnego człowieka” – powiedział minister kultury
i dziedzictwa narodowego.
Metropolita warszawski ks. kard. Kazimierz Nycz przypomniał, że „męczeństwo, które dokonało się w 1944 roku w Markowej, stało się powodem beatyfikacji, którą będziemy przeżywać w najbliższą niedzielę”. „To będzie beatyfikacja przez męczeństwo. Tak chciał Papież Franciszek, tak chciała Kongregacja, która ten proces rodziny Ulmów prowadziła” – wyjaśnił.
„Szczególne podziękowanie chciałem wyrazić wobec twórców tej wystawy – ministerstwa kultury i tego miejsca, w którym jesteśmy – że potrafili pokazać coś, co w tej beatyfikacji, moim zdaniem, też jest bardzo ważne. Mianowicie, pokazali na początku życie tego szczególnego małżeństwa w Markowej i tej wielodzietnej rodziny.
I to wszystko, co zwłaszcza ojciec tej rodziny robił jako, powiedzielibyśmy dziś, społecznik, człowiek otwarty na bliźnich, człowiek otwarty na wspólnotę” – mówił. „Bo jeżeli stawiamy pytanie: skąd się wziął ten heroizm ojca, czyli heroizm ukrywania Żydów, heroizm śmierci, o której wiedział, że może przyjść – to musimy szukać odpowiedzi na to pytanie w całym ich życiu. I dlatego nie zgubmy
w tej beatyfikacji niedzielnej tego wymiaru, że zostaje beatyfikowana wraz z dziećmi cała wielodzietna rodzina
z tej miejscowości Markowa, której szczytem życia było to, co się dokonało na samym końcu w męczeńskiej śmierci”
– zaznaczył ks. kard. Kazimierz Nycz.
Uczestniczący w otwarciu wystawy wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma przyznał, że jest spokrewniony z Wiktorią Ulma. „To była siostra mojej babki, więc mogę też jako członek szeroko pojętej rodziny podziękować za tę wystawę Ministerstwu Kultury
i Dziedzictwa Narodowego i Biuru »Niepodległa«”
– powiedział.
„Chciałbym też w tym momencie wyrazić wielką wdzięczność wobec MKiDN i osobiście wobec pana premiera za życzliwość wobec idei upamiętniania rodziny Ulmów. I to nie mówimy o dzisiaj, nie mówimy o wczoraj. Bo jak powstało Muzeum Polaków Ratujących Żydów, to
na wniosek samorządu województwa podkarpackiego pan minister objął je swoja opieką” – przypomniał dr Mateusz Szpytma. „Oby ta beatyfikacja za kilka dni przyniosła wielkie owoce duchowe dla nas wszystkich, którzy przyznajemy się do wiary – także i dla Polaków, bo to byli piękni nasi współobywatele” – zaznaczył wiceprezes IPN.
Wystawa będzie czynna do 15 października.
Więcej warto zobaczyć w galerii zdjęć TUTAJ.