Droga Krzyżowa na Tarnicę
Piątek, 29 marca 2013 (10:57)Nie wszyscy spośród kilku tysięcy pielgrzymów, którzy przybyli w Wielki Piątek w Bieszczady, aby uczestniczyć w Drodze Krzyżowej, decydują się na wyjście na Tarnicę. Ze względu na trudne i niebezpieczne warunki panujące w wyższych partiach gór dyrekcja Bieszczadzkiego Parku Narodowego zdecydowała nie udostępniać szlak na najwyższy szczyt Bieszczadów, proponując łatwiejsze trasy.
Dyrekcja Bieszczadzkiego Parku Narodowego w wydanym komunikacie poinformowała zainteresowanych udziałem w Drodze Krzyżowej na Tarnicę (1346 mn.p.m.), że z uwagi niebezpieczne warunki pogodowe panujące w górach, w dniach od 29 marca do 2 kwietnia br. nie udostępni szlaków turystycznych na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
– Chodzi wyłącznie o względy bezpieczeństwa. W tych warunkach trudno zapewnić bezpieczeństwo. Wyprawa w takich warunkach zagraża zdrowiu i życiu nawet najbardziej doświadczonych turystów – tłumaczy dr Tomasz Winnicki, zastępca dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
GOPR-owcy już wcześniej apelowali do turystów i pielgrzymów, którzy mimo ekstremalnych warunków zdecydują się na wyjście w góry, o odpowiednie przygotowanie się do wędrówki, począwszy od oceny własnej kondycji, sił i możliwości, po odpowiedni zimowy ekwipunek: buty, rękawice, czapkę, a także zabranie ze sobą termosu z gorącą herbatą oraz kanapek.
Jak powiedział w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Grzegorz Chudzik, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR, ani pogoda, ani komunikaty nie odstraszyły pielgrzymów i wiele osób decyduje się wejść pod krzyż na najwyższym szczycie Bieszczadów.
– W Bieszczadach znajdują się już ponad dwa tysiące pielgrzymów. Parking w Wołosatem jest już pełny, a samochody osobowe i autokary ciągle dojeżdżają – mówi naczelnik Chudzik.
– Warunki są zimowe i bardzo trudne. W partiach szczytowych wiatr wieje z prędkością ponad 70 km na godzinę, a temperatura odczuwalna to ok. – 15 stopni Celsjusza. Ruch kierowany jest głównie na Przełęcz Bukowską, ale są grupy, które idą klasyczną trasą z Wołowatego na Tarnicę. Jakie to są proporcje na obecną chwilę, trudno mi powiedzieć. Mam jednak nadzieję, że są to osoby dobrze przygotowane do wyprawy w góry, wówczas nie powinno być problemów – dodaje Chudzik.
Nad bezpieczeństwem pielgrzymów czuwa ponad 30 ratowników BG GOPR, którzy zabezpieczają wszystkie możliwe szlaki wejściowe na Tarnicę.
– Najbardziej obawiamy się o tych, którzy będą schodzić ze szczytu Szerokim Wierchem do Ustrzyk Górnych. Tam jest dwumetrowa pokrywa śnieżna, jest także zagrożenie lawinowe – podkreśla Chudzik.
Droga Krzyżowa na Tarnicę ma wieloletnią tradycję. Na najwyższy szczyt Bieszczadów dwukrotnie wszedł w latach 60. Karol Wojtyła. Wydarzenie to upamiętnia krzyż i tablica umieszczona na szczycie Tarnicy.
Mariusz Kamieniecki