• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Dajmy dzieciom książkę do ręki!

Poniedziałek, 4 września 2023 (14:44)

Na Bliskim Wschodzie busy, które umożliwią syryjskim dzieciom dojazd do szkoły; w Kamerunie akcja „Mój brat Pigmej” i zapewnienie najmłodszym książek oraz ciepłego posiłku. Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przypomina o inicjatywach edukacyjnych, jakie podejmuje na całym świecie.

Dzieci były już w klasie. Na tablicy zapisany został dzień tygodnia. Obok jest data, podstawowe słowa, obrazki.
To na pewno lekcja języka angielskiego. W małym pomieszczeniu naliczyć można ponad 20 najmłodszych uczniów. Dziewczynki mają kolorowe opaski i wstążki, skrupulatnie splecione warkoczyki. Rozglądają się po sali, bo na lekcji pojawił się nieoczekiwany gość. Przyniósł upominki. Nie trzeba ustawiać się po nie w kolejce.
Każde dziecko po chwili ma już coś w dłoniach.

Najmłodsi mogą pamiętać tę twarz, być może mówi im coś czarne ubranie. To ksiądz z Polski, który niemal za każdym razem, gdy przyjeżdża do Libanu, pojawia się w obozach, gdzie mieszkają syryjscy uchodźcy, zwłaszcza dzieci.
„Obok kobiet i osób starszych to właśnie najmłodsi są największymi ofiarami wojen i kryzysów” – mówi ks. prof. Waldemar Cisło. Do Doliny Bekaa, oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od Bejrutu, zawoził już żywność, słodycze, innym razem kredki i przybory szkolne.

„Nasze wsparcie dla uczniów uzupełniają busy. Umożliwią one najmłodszym dojazd do szkoły. Wyrwanie dziecka
z systemu edukacji to najkrótsza droga, by zabrać mu przyszłość” – zauważa ks. prof. Cisło. Syryjscy uczniowie otrzymali już jeden pojazd. A w planach są jeszcze co najmniej dwa. „To zasługa m.in. zaangażowania świeckich z Rymanowa-Zdroju, gdzie ponownie odbył się festyn
o cierpiących i dla cierpiących, a także darczyńców indywidualnych, którzy wspierają inicjatywy papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Fundacji Przyjaciel Misji” – tłumaczy wykładowca UKSW.

Na Bliskim Wschodzie każdy pieniądz na projekty humanitarne stwarza najmłodszym szansę, by dalej chodzili do szkoły. W Libanie, jeśli rodziców nie stać na wyżywienie, obcinane są wydatki na kształcenie. Nie jest wyjątkiem sytuacja, gdy dzieci są wysyłane do pracy. Papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie włącza się w ratowanie zwłaszcza szkół katolickich. Może to ograniczyć emigrację, a jeśli w jednej ławce spotkają się chrześcijanie i muzułmanie, to w przyszłości będą potrafili obok siebie żyć.

Ksiądz prof. Waldemar Cisło sięga po przykład ofiarności nauczycieli. „Nie wszyscy wyjeżdżają. Znamy przypadek kobiety, która – jako dyrektor szkoły – na codzienny dojazd do placówki wydaje wszystko, co zarobi. Nie chce jednak opuścić uczniów, choć bez dodatkowej pracy nie byłaby w stanie utrzymać siebie ani najbliższych”
– zauważa.

Papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie chce wesprzeć szkoły na Bliskim Wschodzie poprzez dostarczenie do nich mąki, jaka została zakupiona
w Polsce. To łącznie setki ton, z których na miejscu będzie wypiekany chleb. „Trafi on w pierwszej kolejności do uczniów” – wyjaśnia ks. prof. Cisło.

W inicjatywach na rzecz edukacji PKwP przekracza granice państw i kontynentów. Szczególną uwagę poświęca Afryce, gdzie w ubiegłym roku udało się otworzyć dom nadziei. Korzystają z niego dzieci z Sudanu Południowego, które zamieszkują obóz dla uchodźców w Ugandzie. Na miejscu najmłodsi, na co dzień uczący się w przepełnionych klasach, mogą odrobić lekcje, mają dostęp do światła
i pomocy edukacyjnych.

Kiedy budynek doczekał się oficjalnej inauguracji,
o. Andrzej Dzida, misjonarz pracujący wśród potrzebujących, wskazywał, że dom nadziei wspiera rozwój pasji, a co za tym idzie pozwala najmłodszym dostrzec swoją wartość. „Rodzice, starsi będą ich szanować
i powiedzą, że moje dziecko ma talent, nie jest tylko uchodźcą, ale to prawdziwe dziecko; dziecko Boże”
– akcentuje werbista.

Ostatnie tygodnie to solidna dawka wiedzy dla wiernych diecezji kaliskiej, gdzie odbywa się akcja „Mój brat Pigmej”. Z inicjatywy ks. bp. Damiana Bryla, który współpracuje
z PKwP, w parafiach zbierane są środki na edukację dzieci w Kamerunie. Na co dzień pracuje z nimi s. Dariusza Dąbrowska. Więcej informacji o życiu Pigmejów można znaleźć tutaj: https://pkwp.org/newsy/poznaj_pigmejow_z_kamerunu.

APW, Biuro Prasowe PKwP Polska