Biegli potrzebują czasu
Piątek, 29 marca 2013 (02:10)Prace nad opinią fonoskopijną, dotyczącą nagrań z samolotu Jak-40 oraz z wieży smoleńskiej, potrwają do końca roku – sygnalizuje krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych.
– Opinia fonoskopijna wydana będzie pod koniec tego roku. Tak przynajmniej wynika z pisma przesłanego przez dyrektora IES. Przypomnę, że opinia ta będzie wydana w oparciu o zapisy pokładowego rejestratora lotów samolotu Jak-40 oraz zapisy urządzeń obiektywnej kontroli pracy grupy kierowania lotami lotniska Siewiernyj – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Jak wskazuje prokurator, by wykonać opinię fonoskopijną dotyczącą rozmów zapisanych na rejestratorze samolotu Jak-40, musi zostać wydana opinia w sprawie nagrań ze smoleńskiej wieży, bo nagranie z rejestratora samolotu nie jest nagraniem ciągłym (rejestrator w trakcie postoju samolotu na lotnisku Siewiernyj był wyłączany).
To czynności nierozłączne także i z drugiego względu: urządzenie na wieży rejestrowało korespondencję z załogą jaka, zatem nagrania muszą być tożsame.
W ocenie prokuratury, termin wydania opinii wynika z przyjętej metodologii pracy biegłych. Jak przypomniał kpt. Maksjan, dopiero w lutym br. prokuratura wojskowa otrzymała z Federacji Rosyjskiej informacje dotyczące częstotliwości prądu w rosyjskiej sieci elektroenergetycznej z czasu wykonywania kopii nagrania urządzenia obiektywnej kontroli pracy grupy kierowania lotami lotniska Smoleńsk „Siewiernyj”, niezbędnej do prowadzenia prac.
– To przekłada się na czas wydania opinii biegłych – dodaje prokurator.
Efekty pracy biegłych mogą pozwolić na zweryfikowanie informacji dotyczących pracy rosyjskich kontrolerów. Według członków załogi jaka, Rosjanie, obsługując polskie załogi, mieli wydawać zgodę na zniżenie samolotu poniżej dopuszczalnej granicy 100 metrów.
Opinia może posłużyć również w śledztwie dotyczącym lądowania samolotu Jak-40, w którym śledczy sprawdzają, czy mogło dojść do naruszenia przepisów.
Marcin Austyn