Biczowanie kapłanów
Piątek, 29 marca 2013 (02:06)Ojciec Święty Franciszek wzywa wiernych, aby z miłością i modlitwą byli blisko swych kapłanów. To bardzo ważne także w obliczu oszczerstw, jakich w ostatnim czasie doświadczają biskupi i księża w Polsce.
– Dobrego kapłana poznaje się po tym, jak namaszczony jest jego lud – mówił w czasie swej pierwszej Mszy św. Krzyżma w bazylice watykańskiej Papież Franciszek.
W Wielki Czwartek, w dniu, w którym wspominaliśmy ustanowienie sakramentów kapłaństwa i Eucharystii, Ojciec Święty podkreślał, że ludzie wtedy przyjmują głoszoną z namaszczeniem Ewangelię, gdy przenika ona do ich codziennego życia. Ma ona „oświecać sytuacje graniczne, ’peryferie’, gdzie wierni są najbardziej narażeni na napaść tych, którzy pragną ograbić ich z wiary”, nauczał Franciszek.
Niestety, także w Polsce są tacy, którzy aby „ograbić wiernych z wiary”, najpierw chcą zniszczyć pasterzy, atakując biskupów i księży.
– Aktualna antyklerykalna nagonka prasowa nie ma na celu oczyszczenia, bo przywołuje prawdziwe lub rzekome fakty sprzed kilkunastu lat i to wcale niebędące przestępstwami, skoro nie były osądzone, ale jest zorganizowaną symfonią nienawiści i strachu wobec inaczej myślących – podkreślał wczoraj w przemyskiej katedrze ks. abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Dlatego – jak wskazał – niszczone są pisma, media krytyczne wobec narzuconej linii oficjalnej.
– Niewygodne Radio Maryja i Telewizja Trwam są od lat bólem i przyczyną intelektualnej niestrawności salonów lansujących modę tak zwanej otwartości i poprawności politycznej – stwierdził ks. abp Józef Michalik.
Zwrócił jednocześnie uwagę, że najbardziej jednak bolesne i niebezpieczne w tym zamieszaniu nie jest to, że seria zorganizowanych napaści krzywdzi konkretnego księdza czy biskupa, ale że nie brak także duchownych, którzy tak uwierzyli w siebie, w swoją „mądrość”, że dołączyli do tych tak zwanych reformatorów Kościoła, dołączyli do wrogów Kościoła i szukają sławy.
– Dopóki jesteśmy po stronie Boga, jesteśmy bezpieczni. Im głośniejsze będą na nas ataki, pamiętajmy, że Chrystusa też atakowano – mówił do księży.
Do szkalujących kapłanów i Kościół doniesień medialnych odniósł się także w mocnych słowach ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.
– Smutne jest to, że w codziennym życiu naszych mediów prasowych, radiowych czy telewizyjnych, internetowych prawda zaczęła odgrywać wtórną rolę, a liczy się sensacja, duch oszczerstwa i niszczenia sakramentu kapłaństwa, a przez to i Kościoła – podkreślił wczoraj w archikatedrze częstochowskiej.
Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP zwracał uwagę, że moralizowanie, które nie szuka dobra wspólnego i nie bierze odpowiedzialności za słowa wypowiadane, drukowane, „służy diabelskiemu zamętowi”.
Także ks. bp Grzegorz Kaszak, ordynariusz sosnowiecki, wskazywał, że księża są obecnie obrażani w mediach jak nigdy dotąd.
– Z bolesnym zdziwieniem patrzymy, jak w najróżniejszy i ohydny sposób zadaje się dzisiaj ból kapłanowi. Ileż złośliwych artykułów, paskudnych zdjęć, okładek! Ileż obrzucających nas błotem wypowiedzi w licznych programach telewizyjnych! A wszystko to bardzo często oparte na przypuszczeniach, pomówieniach, plotkach, które nie mają potwierdzenia w dowodach – mówił w katedrze sosnowieckiej. Apelował do księży, aby w tym czasie ataków nie ulegali zniechęceniu, ale jak Chrystus prowadzili swoją misję do końca.
Małgorzata Bochenek