Ograniczenie nadawania cyfrowego to sprawa dla komisji sejmowych
Czwartek, 28 marca 2013 (20:48)Z Arturem Górskim, posłem sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, rozmawia Jacek Dytkowski
- 17 czerwca analogowy sygnał ze stacji nadawczej RTCN Przemyśl Tatarska Góra zostanie wyłączony. Zastąpi go cyfrowe nadawanie naziemne, które obejmie tylko terytorium RP. Oznacza to, że Polacy na Ukrainie zostaną odcięci od odbioru polskich stacji telewizyjnych, które do tej pory mogli oglądać...
– Oznacza to także, że polskiego programu nie będą oglądali Polacy mieszkający przy naszej granicy na terytorium Białorusi, na Grodzieńszczyźnie. To pokazuje, że cyfryzacja de facto ograniczy dostęp do polskiej telewizji. Nie ma wątpliwości, że jest to poważny problem i negatywne konsekwencje uruchomienia telewizji cyfrowej, o których wcześniej posłowie nie byli informowani. To jest nowy problem i trzeba będzie podnieść go na sejmowych komisjach: Administracji i Cyfryzacji oraz Łączności z Polakami za Granicą. Ta ważna sprawa musi zostać wyjaśniona, tym bardziej że inne kraje poradziły sobie z tą kwestią.
Pozostanie tylko odbiór satelitarny TV Polonia, ale nie każdego stać na taki zestaw odbiorczy. Poza tym do tej pory w systemie analogowym naziemnym Polacy mogli odbierać więcej kanałów TVP...
– Trzeba się zastanowić, w jaki sposób zniwelować te negatywne konsekwencje wprowadzenia telewizji cyfrowej, które znacząco ograniczą dostęp Polaków żyjących za granicami kraju do polskiego języka i polskiej kultury. Przede wszystkim należy zadbać o to, aby Polacy na wschodzie mogli oglądać polskie programy. Wiemy, że możliwości techniczne istnieją, a finansowe muszą się znaleźć, w tym kontekście także na rozwój TV Polonia, gdyż jej rola powinna rosnąć.
Według UKE naziemne nadawanie cyfrowe ma obejmować zasięgiem tylko terytorium RP. Tymczasem sygnał telewizyjny czeskich telewizji nadawanych w tym systemie jest odbierany nie tylko na Śląsku, ale nawet na Lubelszczyźnie…
– Widać wyraźnie, że komuś w Polsce zabrakło wyobraźni. Mam tu na myśli zarówno szerszą perspektywę spojrzenia na funkcjonowanie telewizji cyfrowej, jak również rozwiązania techniczne i prawne. Jestem przekonany, że jeśli będzie wola polityczna rozwiązania tego problemu, to minister administracji i cyfryzacji (Michał Boni), przy współpracy z innymi właściwymi instytucjami, przygotuje takie propozycje, które ten problem rozwiążą. Stwierdzenia, że tego nie da się zrobić, nie przyjmę do wiadomości. Bo przy dzisiejszej technice wiele można zrobić w obszarze cyfryzacji. Szkoda, że na to nie zwrócił uwagi minister Michał Boni, odpowiedzialny za cyfryzację w naszym kraju. Może się okazać, że nie jest to jedyna niedoróbka tego systemu.
Dziękuję za rozmowę.
Jacek Dytkowski