• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

OFE próbują uciekać od odpowiedzialności?

Czwartek, 28 marca 2013 (20:07)

Dr Zbigniew Kuźmiuk, finansista, poseł PiS

Propozycja Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, by otwarte fundusze emerytalne wypłacały emerytury tylko przez np. 10 lat, dosłownie przeraża. Przypomnę reklamy z 1998 r., które pokazywały starszych ludzi uśmiechniętych i wypoczywających pod palmami. Teraz mamy, czarno na białym, prawdę o OFE. Te fundusze chciałyby jak najszybciej dokonać wypłat. Już nie nazywają tego emeryturami. Mówią tylko o jakichś programowanych wypłatach i chcą mieć po prostu takiego człowieka, świadczeniobiorcę, z głowy.

Wszystko to coraz mocniej pokazuje, że na kontach poszczególnych zainteresowanych będą zupełnie śmieszne pieniądze. W związku z tym, że ludzie żyją dłużej, od wieku 67 lat wypłata do końca życia byłaby symboliczna. Zresztą mieliśmy już do czynienia z pierwszymi świadczeniami z OFE dla kobiet w 2009 roku. Było to kilkaset przepadków rocznie. Okazało się, że część tych świadczeń OFE dla kobiet wynosiła poniżej 100 zł miesięcznie. Nie chciano się wtedy do tego przyznać, błyskawicznie zmieniono przepisy i pozwolono bez rozgłosu przenieść świadczenia do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Teraz w szerszym zakresie coraz mocniej zbliża się tzw. czas prawdy. OFE próbują uciekać od odpowiedzialności za wszelką cenę. Jeżeli rozłoży się te wszystkie pieniądze, powiedzmy na 10 lat, to być może to świadczenie będzie wynosiło kilkaset złotych. Gdyby było to w pełni świadczenie emerytalne, które miałoby uzupełnić świadczenie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to okaże się ono zupełnie symboliczne.

Właśnie strach przed tą godziną prawdy powoduje takie propozycje. Coraz mocniej zmierza to w stronę, o której mówi PiS od paru lat. Mianowicie, że musimy wreszcie powiedzieć prawdę o OFE i wprowadzić ustawę dającą wszystkim prawo wyboru, tzn. możliwość przeniesienia tych środków właśnie tak waloryzowanych do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Bo tak czy inaczej, minimalną emeryturę w całym tym systemie będzie gwarantowało państwo. Więc jeżeli za parę lat okaże się, że te świadczenia są symboliczne, a pieniądze stamtąd będą wypływały szerokim strumieniem do zarządzających właścicieli OFE, to państwo i tak poniesie finansowe konsekwencje całej tej reformy, a ludzie dostaną grosze.

not. JD