Pożary w Kanadzie
Poniedziałek, 21 sierpnia 2023 (21:18)Kanada przeżywa bardzo trudne chwile, stawiając czoło niesłabnącym pożarom.
Oblat mówi o zmaganiach związanych z ewakuacją miasta Yellowknife, leżącego 450 kilometrów na południe od koła podbiegunowego. Jest to jedna z największych osad na słabo zaludnionej północy. Ponad 20 tys. osób uchodzących często z całym majątkiem musiało pokonać 1,5 tys. kilometrów jednopasmowej drogi, wzdłuż której było zaledwie kilka stacji benzynowych. Przez wiele godzin
nie było zasięgu telefonii komórkowej ani internetu.
– Dzięki Bogu wszyscy zostali ewakuowani i teraz są bezpieczni. Modlimy się, abyśmy mogli wrócić – mówi
ks. Pisarek, wspominając ucieczkę wśród płonących lasów. Zakonnik dodaje, że całe miasto zostało ewakuowane. Kościół pozostał pusty, a przed wyjazdem wyniesiono
z niego Najświętszy Sakrament. Wyznaje, że zachęca parafian do spojrzenia na obecne wydarzenie oczami wiary i ufnego zwrócenia się do Boga o pomoc.
Według najnowszych doniesień obszar objęty nakazem ewakuacji prawdopodobnie będzie się powiększał, ponieważ sucha i wietrzna aura nie pomaga w walce
z żywiołem, który wciąż się rozprzestrzenia. Strażacy przestrzegają, że nie potrzeba dosłownie niczego, by wzniecić pożar, który będzie nie do opanowania. Bieżący rok jest rekordowy pod względem liczby pożarów w Kanadzie. W blisko 5,5 tys. pożarów spłonęło ponad
13,4 mln hektarów lasów. Obecnie strażacy walczą z ponad tysiącem pożarów. Na dużym obszarze kraju wprowadzono stan wyjątkowy.