Przygotować się na dobrą śmierć
Sobota, 19 sierpnia 2023 (09:17)Na konieczność przygotowania się na dobrą śmierć, towarzyszenia umierającym i modlitwy za zmarłych wskazał ks. abp Marek Jędraszewski w czasie Msza św. przy kościele Grobu Matki Bożej w Brodach.
Śmierć Maryi metropolita rozważał w perspektywie wydarzeń paschalnych Jej Syna. Odejście Maryi dokonało się w dwóch odsłonach – najpierw Jej zaśnięcie, a później wniebowzięcie. Parafrazując testament spod krzyża, arcybiskup powiedział, że w momencie śmierci Maryi „Jezus wziął Ją do siebie”. Według apokryfów Matka Boża zapowiedziała moment swojej śmierci, a przy Jej odchodzeniu byli obecni apostołowie. Chrystus przyszedł po duszę swojej Matki, a uczniom polecił złożyć Jej ciało w grobie w dolinie Jozafata.
Metropolita zauważył, że przykład Najświętszej Maryi Panny uczy przygotowania do śmierci. W tym kontekście wskazał na bractwa dobrej śmierci, które modlą się za katolików, aby wiernie pielgrzymowali na spotkanie z Bogiem, a za obojętnych religijnie i grzeszników o łaskę nawrócenia dla nich. Arcybiskup podkreślił też potrzebę obecności i modlitwy przy osobach umierających, bo odchodzenie w samotności jest dramatem człowieka.
– Żyć tajemnicą świętych obcowania i modlić się bardzo często za tych, którzy cierpią jeszcze w czyśćcu – zachęcał metropolita, mówiąc, że to przejaw miłości wobec zmarłych – „solidarność” z Kościołem cierpiącym. – To jest wyraz naszej wiary, że wszyscy możemy się wspierać modlitwą, licząc także na pomoc ze strony cierpiących dusz, i że kiedyś spotkamy u Ojca nas wszystkich, dziękując sobie za wzajemne wspieranie się na drodze do naszego Ojca – dodawał.
Zakończył modlitwą „Zdrowaś, Maryjo” – z akcentem położonym na ostatnie słowa: „Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami, grzesznymi, teraz i w godzinie śmierci naszej”. – Kalwaria to sanktuarium, żyje dzięki Jezusowi, dzięki Maryi i dzięki wam – mówił do pielgrzymów zgromadzonych na uroczystościach w Brodach minister prowincjalny o. Egidiusz Włodarczyk OFM. – Powiem wam w sekrecie, że nawet kiedy wyjeżdżacie już z Kalwarii, wracacie do swoich domów, zostawiwszy tutaj swoje intencje, swoje troski, to wasz śpiew ciągle tutaj brzmi, między górami i drzewami, ciągle słychać tutaj szept waszej modlitwy i ciszę, w której Bóg wsłuchuje się w to wszystko, co chcecie Mu zawierzać – dodał.
JG, KAI