Ruszyła budowa pierwszej fregaty dla Marynarki Wojennej RP
Środa, 16 sierpnia 2023 (12:07)W PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni odbyła się uroczystość cięcia blach na pierwszą jednostkę klasy fregata dla Marynarki Wojennej RP. Tak rozpoczął się nowy etap
w realizacji programu Miecznik.
Uroczystość, w której uczestniczyli m.in. minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera oraz przedstawiciele przemysłu zbrojeniowego z Wielkiej Brytanii, odbyła się w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Marynarka Wojenna RP
w ramach programu Miecznik pozyska do 2032 roku
trzy jednostki klasy fregata.
„Trzy fregaty w programie Miecznik będą stanowiły
nową jakość w polskiej Marynarce Wojennej. Będą silnie uzbrojone zarówno jeśli chodzi o broń ofensywną, jak
i broń przeciwlotniczą” – powiedział w Gdyni szef MON.
Dodał, że wraz prezydentem Andrzejem Dudą i szefem BBN wielokrotnie rozmawiali na temat Marynarki Wojennej i „w konsekwencji tych ustaleń” mamy kolejny etap jej wzmocnienia. „Ktoś mógłby powiedzieć, że po wstąpieniu Szwecji do Sojuszu Północnoatlantyckiego być może siła polskiej Marynarki Wojennej nie jest tak niezbędna.
Nie, właśnie jest niezbędna, by zapewnić bezpieczeństwo naszej Ojczyźnie” – podkreślił minister Błaszczak. Zaznaczył, że Marynarka Wojenna odgrywa ważną rolę
w zapewnieniu bezpieczeństwa całego NATO.
Szef MON wskazał, że budowa fregaty odbywa się
w polskiej stoczni, a to z kolei gwarantuje jej rozwój i stałe zatrudnienie dla pracowników. „Cieszę się, że jesteście państwo gotowi podejmować wyzwania i jestem pewien,
że mu podołacie” – dodał minister Błaszczak.
Minister Sasin wskazał, że dzięki programowi modernizacji armii udało się obudować polski przemysł zbrojeniowy,
nie tylko tę stocznię, ale także wiele innych zakładów, skazanych na upadłość, na niebyt, udało się uratować
wiele miejsc pracy i wiele nowych stworzyć.
„I tak się dzieje, choć przemysł zbrojeniowy
był likwidowany i wyprzedawany. W 2015 r. przemysł zbrojeniowy był cieniem dawnej świetności, zakłady były na skraju upadłości” – stwierdził szef MSP, dodając, że na skraju upadłości była Stocznia Wojenna, w której odbywała się środowa uroczystość. „W 2017 r. stocznia została przejęta przez Polską Grupę Zbrojeniową i zaczęło się nowe życie, związane z dokapitalizowaniem kwotą
300 mln zł, aby móc udźwignąć projekt budowy tak dużych okrętów wojennych” – zaznaczył minister Sasin.
Zwrócił uwagę, że państwo inwestuje także w inne zakłady zbrojeniowe, m.in. w Hutę Stalowa Wola, Mesko, Bumar Łabędy. „600 mln zł trafiło do Stalowej Woli, przez premiera Mateusza Morawieckiego zapowiedziane zostały kolejne środki dla Stalowej Woli i Bumaru, 800 mln zł
na uruchomienie drugiej linii produkcyjnej Krabów. MAP przygotowało rozwiązania prawne, aby dokapitalizować PGZ kwotą 13 mld zł, to ma posłużyć odbudowie przemysłu zbrojeniowego i ma sprawić, że siły zbrojne będą otrzymywać broń stworzoną w polskich zakładach”
– akcentował szef MAP.