Patron dnia – św. Dominik Guzman, prezbiter
Wtorek, 8 sierpnia 2023 (08:38)Święty Dominik urodził się około 1170 roku w Caleruega
w Hiszpanii. W 1196 roku po ukończeniu studiów teologicznych przyjął święcenia kapłańskie i wkrótce został mianowany kanonikiem katedry w Osmie. Pięć lat później został wiceprzewodniczącym tej kapituły. Gorliwie pracował nad sobą i bliźnimi, głosząc Słowo Boże.
Dominik postanowił oddać się pracy nad nawracaniem odszczepieńców. Chodził od miasta do miasta, od wioski
do wioski, by prostować błędną naukę i wyjaśniać autentyczną naukę Pana Jezusa. Innocenty III zatwierdził tę formę pracy apostolskiej. W centrum herezji znajdowało się miasto Prouille, położone pomiędzy Carcassonne
a Tuluzą. Tam Dominik założył klasztor żeński,
w którym życie zostało oparte na całkowitym ubóstwie.
Pojawiły się pierwsze sukcesy. Do Dominika dołączyło
11 cystersów, którzy postanowili wieść podobny tryb życia apostolskiego. Z nich właśnie w 1207 r. powstał zalążek nowej rodziny zakonnej. W tym samym roku Papież ogłosił zbrojną krucjatę przeciwko albigensom i waldensom
w odpowiedzi na wiadomość, że heretycy ruszyli
na kościoły, plebanie i klasztory, paląc je i niszcząc.
To skomplikowało pracę apostolską Dominika. Wtedy zwiększył posty, umartwienia, częściej się modlił.
Dominik wybrał spośród swoich współtowarzyszy najpewniejszych. Na jego ręce złożyli oni śluby zakonne
w 1215 r. Tak powstał zakon kaznodziejski – dominikanie. Jego głównym celem było głoszenie Słowa Bożego
i zbawianie dusz. Założyciel wymagał od zakonników ścisłego ubóstwa, panowania nad sobą i daleko idącego posłuszeństwa. Dzięki poparciu biskupa Tuluzy Fulko
powstały tam aż dwa klasztory dominikańskie, których celem było nawracanie albigensów i waldensów. W tym samym roku odbył się Sobór Laterański IV. Dominik udał się wraz ze swoim biskupem Fulko do Rzymu. Papież Innocenty III po wysłuchaniu zdania biskupa Tuluzy
ustnie zatwierdził nową rodzinę zakonną.
Zaraz po powrocie z soboru (1216) Dominik zwołał kapitułę generalną, na której przyjęto za podstawę regułę
św. Augustyna i konstytucje norbertanów, którzy wytyczyli sobie podobny cel. Do konstytucji wprowadzono jedynie
te zmiany, które w zastosowaniu do specyfiki zakonu okazały się konieczne. Kiedy Dominik po odbytej kapitule ponownie udał się do Rzymu, Papież Innocenty III już
nie żył (zm. 1216). Bóg pokrzepił jednak Dominika tajemniczym, proroczym snem: pojawili się w nim apostołowie św. Piotr i św. Paweł i zachęcili go, by na cały świat wysyłał swoich synów duchowych jako kaznodziejów. Dlatego, kiedy tylko powrócił do Tuluzy, rozesłał grupę
17 pierwszych zakonników do Hiszpanii, Bolonii i Paryża.
22 grudnia 1216 r. Papież Honoriusz III zatwierdził nowy zakon. Co więcej, wydał polecenie dla biskupów, żeby udzielili nowej rodzinie zakonnej jak najpełniejszej pomocy.
Dominik założył również zakon żeński, zatwierdzony przez Honoriusza III dwa lata później.
Dominik odbywał częste podróże, głosząc Ewangelię
i organizując wykłady z teologii. Zakładał nowe klasztory zakonu, który bardzo szybko się rozpowszechnił. W 1220 r. Honoriusz III powołał go na generała zakonu.
Dominik prowadził pracę misyjną na północy Włoch. Wyczerpany pracą w prymitywnych warunkach, wrócił
do Bolonii. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Miejcie miłość, strzeżcie pokory i nie odstępujcie od ubóstwa”.
Zmarł 6 sierpnia 1221 r. na rękach swych współbraci.
W pogrzebie wzięło udział wielu dygnitarzy kościelnych,
w tym kardynał Hugolin. Dominik został pochowany
w kościele klasztornym w Bolonii, w drewnianej trumnie,
w podziemiu (w krypcie) tuż pod wielkim ołtarzem.
Jego kult rozpoczął się zaraz po śmierci. Notowano łaski otrzymane za jego wstawiennictwem. Papież Grzegorz IX nakazał rozpocząć proces kanoniczny. Po jego ukończeniu wyniósł Sługę Bożego do chwały świętych w 1234 r.
Dominik odznaczał się wielką prawością obyczajów, niezwykłą żarliwością o Boże sprawy oraz niezachwianą równowagą ducha. Potrafił współczuć. Jego radosne serce
i pełna pokoju wewnętrzna postawa uczyniły z niego człowieka niebywale serdecznego. Oszczędny w słowach, rozmawiał z Bogiem na modlitwie albo o Nim z bliźnimi.
Żył nader surowo. Bardzo cierpliwie znosił wszelkie przeciwności i upokorzenia.