Ten film to realizacja niemieckiej polityki historycznej
Środa, 27 marca 2013 (19:42)Prof. Tadeusz Marczak, kierownik Zakładu Studiów nad Geopolityką Uniwersytetu Wrocławskiego
Serial telewizji ZDF „Nasze matki, nasi ojcowie” („Unsere Mütter, Unsere Väter”), to konsekwentna niemiecka polityka historyczna, która zmierza do „podzielenia się” winą za zbrodnie holokaustu z Europą. Zresztą zostało to zasygnalizowane już parę lat temu i jest konsekwentnie realizowane. W tygodniku „Der Spiegel” postawiono tezę, że holokaust to nie wina Niemców ( artykuł z 2009 r. pt. „Wspólnicy. Europejscy pomocnicy Hitlera w mordowaniu Żydów”), ale całej Europy, a przede wszystkim tej części przez nich podbitej. Więc mamy do czynienia z konsekwentną realizacją tego założenia. I jak się okazuje, bardzo sprawnie wciela się w życie niemiecką politykę historyczną. Chodzi o świadome zamazywanie historii.
Trzeba też powiedzieć, że dla swej polityki Niemcy pozyskują poparcie w pewnych kręgach. Także w polskich. Nie ma się co łudzić, głośny film „Pokłosie”, jest głębokim ukłonem w stronę oczekiwań Berlina kreującym nową „rzeczywistości II wojny światowej”. Nie chcę bowiem tutaj powiedzieć „prawdy historycznej o II wojnie światowej”, ponieważ wszelkie te działania oparte są na historycznym kłamstwie.
Oczywiście nie możemy traktować Niemców jako wrogiego nam monolitu fałszującego historię. Jest wielu – u nas niestety może mniej znanych – historyków, a także środowisk niemieckich, które się temu sprzeciwiają. Natomiast dużo winy, słabości, a także przekupności leży po naszej stronie.
not JD