• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Polska wciąż liczy na wyjście z grupy

Środa, 27 marca 2013 (19:39)

Czarnogóra, Anglia, Polska i Ukraina to drużyny, które wciąż liczą się w walce o awans z grupy H do piłkarskich mistrzostw świata 2014. Według prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka, wiele może wyjaśnić się w czasie meczu Biało-Czerwonych z Mołdawią, jaki odbędzie się 7 czerwca.   

Skomplikowana sytuacja w tabeli wynika m.in. z licznych remisów, jakie padły w meczach między czołowymi drużynami tej grupy (Anglia – Ukraina 1:1, Czarnogóra – Polska 2:2, Polska – Anglia 1:1, Czarnogóra – Anglia 1:1).

W teoretycznie najlepszej sytuacji – z racji dorobku punktowego – są prowadzący w tabeli Czarnogórcy. W rzeczywistości do awansu mają jeszcze daleką drogę. Sześć z 14 punktów drużyna z Bałkanów zdobyła w meczach z outsiderem San Marino, na dodatek czekają ją trudne wyjazdowe spotkania – z Polską i Anglią.

Nie do końca wymierny jest także dorobek Anglików. Podopieczni Roya Hodgsona zdobyli wprawdzie 12 punktów, ale nie wygrali dotychczas z żadnym bezpośrednim rywalem w walce o awans (remisy z Ukrainą, Polską i Czarnogórą). Ich trzy zwycięstwa to efekt dwóch meczów z San Marino i jednego z Mołdawią. Wyspiarze pocieszają się jednak, że jesienne rewanże z Czarnogórą i Polską rozegrają u siebie, na słynnym londyńskim Wembley.

Atutem Czarnogórców i Anglików jest fakt, że jako jedyne drużyny w grupie H nie doznały jeszcze porażki.

Biało-Czerwoni tracą obecnie do Czarnogóry sześć, a do Anglii cztery punkty, ale mają w zanadrzu jeden mecz z San Marino, co oznacza praktycznie pewne trzy punkty. Gorszą informacją dla reprezentacji Polski jest terminarz. Decydujące spotkania rozegra na wyjeździe, w ciągu zaledwie czterech dni – 11 października z Ukrainą i 15 października z Anglią.

Sporo w grupie H może wyjaśnić się już 7 czerwca. Tego dnia Biało-Czerwoni będą walczyć o zwycięstwo w Mołdawii, natomiast Czarnogóra podejmie Ukrainę. Ewentualne zwycięstwo bałkańskiej reprezentacji postawi ją w znakomitej sytuacji przed jesiennymi meczami i jednocześnie znacznie utrudni zadanie Ukraińcom. Remis to z kolei świetna informacja dla Polski i Anglii.

Prezes PZPN Zbigniew Boniek przyznał, że nie wyciąga żadnych wniosków ze zwycięstwa Polaków 5:0 nad San Marino w eliminacjach MŚ 2014. – Po wtorkowym meczu nie można wyciągać żadnych wniosków, ponieważ przeciwnik to drużyna tylko w teorii, marząca o tym, aby jak najniżej przegrać. Trudno więc mówić coś konkretnego – zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami prezes PZPN.

Dodał, że nie chce w tej chwili oceniać polskich piłkarzy. – Jeśli chodzi o mój komentarz, to do 15 kwietnia... cisza wielkanocna. Proszę na tematy piłkarskie rozmawiać ze sztabem szkoleniowym. A co powiem w połowie kwietnia? Wówczas zaczniemy już koncentrować się na czerwcowym meczu z Mołdawią – podkreślił.

JD, PAP