Minister sprawiedliwości o nieadekwatnej reakcji karnej
Środa, 2 sierpnia 2023 (15:34)„Podjąłem decyzję o odwołaniu zastępcy szefa Prokuratury Rejonowej Poznań-Stare Miasto” – poinformował minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Chodzi o sprawę Mariki. Jak podkreślał minister, w tej sprawie „doszło do rażących błędów skutkujących wątpliwą kwalifikacją prawną”.
Marika M. została skazana przez sąd na trzy lata więzienia za usiłowanie rozboju. Do czynu, za który ją skazano, doszło w sierpniu 2020 r. w Poznaniu, gdy odbywała się manifestacja osób lgbt Marika M. wspólnie z innymi osobami usiłowała wyrwać jednej z uczestniczek manifestacji tęczową torbę.
14 lipca prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował, że postanowił o zarządzeniu przerwy
w wykonywaniu kary pozbawienia wolności Mariki M. Decyzja zapadła po wniosku Instytutu Ordo Iuris w tej sprawie. Jednocześnie, jak poinformował 15 lipca Instytut Ordo Iuris, do prezydenta Andrzeja Dudy został złożony wniosek o ułaskawienie kobiety.
W środę Zbigniew Ziobro przekazał na konferencji informacje o decyzjach personalnych w związku ze sprawą Mariki M. w Prokuraturze Rejonowej Poznań-Stare Miasto
w Poznaniu. „Podjąłem decyzję o odwołanie z funkcji zastępcy szefa prokuratury rejonowej aktualnie pełniącej tę funkcję pani prokurator” – poinformował.
„Dlaczego została odwołana zastępca szefa prokuratury rejonowej? Dlatego, że odpowiedzialność jest adekwatna do zadań, jakie spoczywały na pani prokurator” – wyjaśnił prokurator generalny. „To właśnie panie prokuratur jako zastępca szefa Prokuratury Rejonowej była zobowiązana wobec swego nadzoru czuwać nad prawidłowym biegiem tego postępowania, również kwalifikacją prawną czynu,
jak też i wnioskami, co do kary, które miałyby być składane przed sądem” – dodał.
Jak akcentował minister, „w tym postępowaniu – z całą pewnością – pani prokurator nie stanęła na wysokości zadania”. „Doszło do rażących błędów skutkujących wątpliwą kwalifikacją prawną, zupełnie nieadekwatną reakcją karną na zachowanie naganne, godne potępienia
i wymagające ukarania, ale w sposób adekwatny”
– zaznaczył.
„Nie może być zgody na to, żeby przyczyny ideologiczne
i światopoglądowe decydowały o tym, jak są oceniane poszczególne czyny i karani są sprawcy tychże przestępstw” – wskazywał Zbigniew Ziobro. „Nie może
być zasady znanej z bolszewickich czasów: »dajcie mi człowieka, a paragraf znajdę«. Tutaj tego rodzaju myślenie, niestety, jako żywo przychodzi do głowy,
jak patrzymy na tą oto historię” – dodał.