Przyjęcie Chorwacji do UE przedwczesne?
Środa, 27 marca 2013 (10:04)Zaplanowane na lipiec przyjęcie Chorwacji do Unii Europejskiej jest przedwczesne i grozi powstaniem kolejnego, po Grecji i Cyprze, punktu zapalnego w UE – ostrzega niemiecka prasa.
„W rzeczywistości Chorwacja, podobnie jak Grecja, to kraj, gdzie panuje klientelizm, jest niesprawna administracja, rozdęty sektor państwowy, niemal zupełnie niefunkcjonujący wymiar sprawiedliwości, co jest następstwem połowicznie przeprowadzonych reform; powszechna jest korupcja, a zacofana gospodarka nie jest przygotowana na wyzwania, jakie stawia członkostwo w UE” – komentuje niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.
Jak podkreśla gazeta, wszystkie te informacje można znaleźć w raportach MFW, Banku Światowego, ONZ i Transparency International, lecz Komisja Europejska zignorowała wszystkie te sygnały.
Zbyt silne jest pragnienie, by w procesie rozszerzania UE nie zwracać uwagi na polityczne, a przede wszystkim gospodarcze realia – ubolewa niemiecki dziennik.
Formalnie KE może powoływać się na to, że zgodnie z unijnymi traktatami wszystkie kraje, które spełnią demokratyczne kryteria, muszą zostać przyjęte, niezależnie od aspektów ekonomicznych. Zdaniem „Sueddeutsche Zeitung” takie argumenty to tylko „wymówka”. Bruksela uwzględnia aspekty gospodarcze tam, gdzie uważa to za celowe, jak choćby w przypadku prywatyzacji chorwackich stoczni.
Niemiecka gazeta przewiduje, że Bundestag, który jako jedyna instancja mogłaby jeszcze wstrzymać przyjęcie Chorwacji, zgodzi się na kolejne rozszerzenie UE. „SZ” zauważa, że niektórzy posłowie przyznają prywatnie, iż przejęcie kraju jest przedwczesne, jednak politycznie brak im odwagi, by powiedzieć „nie”, gdyż postawiłoby to Niemcy w opozycji do wielu innych krajów unijnych.
„Bruksela i Berlin wysyłają w ten sposób innym krajom na Bałkanach błędny sygnał: by dostać się do klubu UE, wystarczą połowiczne reformy” – czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”.
Komisja Europejska potwierdziła, że Chorwacja będzie gotowa do wejścia do UE 1 lipca bieżącego roku.
MM, PAP