Polska pomoc dla Syryjczyków
Środa, 27 marca 2013 (09:19)Miliony Syryjczyków spędzą zbliżającą się Wielkanoc z dala od swych domów. W mieście Homs sytuacja wciąż jest niestabilna, mieszkańcom brakuje żywności, dotykają ich poważne choroby, w tej dramatycznej sytuacji z kolejną pomocą potrzebującym spieszy Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
– Zbieramy środki, by wesprzeć pozbawionych jakiegokolwiek wsparcia mieszkańców Homs – mówi dyrektor sekcji polskiej Kirche in Not ks. Waldemar Cisło, którego cytuje Radio Watykańskie.
– Ustaliliśmy taką zasadę pomocy, że nie będziemy kupować rzeczy w Polsce i transportować, bo to tylko generuje niepotrzebne koszty, natomiast mamy partnerów na miejscu, którym możemy zaufać i na których możemy się oprzeć. Tak robiliśmy, niosąc pomoc mieszkańcom Rableh. (...) Wtedy pomogliśmy miastu, które było otoczone, nie miało leków, nie miało żywności, a snajperzy strzelali do każdego, kto się tam próbował dostać, stąd naszą pomoc dostarczaliśmy pod osłoną nocy – mówi ks. Cisło.
Dyrektor sekcji polskiej Kirche in Not informuje, że w obecnej chwili stowarzyszenie razem z siostrami Dobrego Pasterza chce zrealizować projekt dla miasta Homs. – Jest tam około tysiąca rodzin, które nie mają niczego. Siostry poprosiły nas o 40 tys. euro, żeby zrobić paczki z najpotrzebniejszymi rzeczami, głównie z podstawową żywnością, by te rodziny mogły jakoś przeżyć najbliższy czas. Stąd nasz gorący apel o pomoc dla tych sióstr, abyśmy mogli im przekazać niezbędne fundusze, tak by mogły na miejscu zakupić żywność, leki i to, co jest tym ludziom najbardziej potrzebne – apeluje ks. Cisło. Przypomina zarazem, że cała pomoc idzie do potrzebujących. – Kościół katolicki oszczędza na wszelkich możliwych kosztach i opiera się na ludziach, których mamy na miejscu. Jesteśmy przekonani, że siostry dobrze te środki spożytkują. Tak więc wszystkich ludzi dobrej woli prosimy o wsparcie – powiedział ks. Cisło.
Aktualnie ok. 3 mln Syryjczyków to tzw. uchodźcy wewnętrzni. Ponad milion uciekło przed dramatem wojny za granicę. Liczby te niestety wciąż rosną.
Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie apeluje: „Nie zostawiajmy ich samych! I nie pozwólmy, aby umarła w nich nadzieja”.