Cypr w klinczu
Środa, 27 marca 2013 (02:16)Zniesienie ograniczeń w transferach kapitałowych na Cyprze jest kwestią tygodni – powiedział minister finansów tego kraju Michalis Sarris. Limity dotyczące przesyłania pieniędzy wprowadzono dla zapobieżenia gwałtownemu odpływowi kapitału po zaplanowanym na jutro otwarciu banków w ogarniętej kryzysem finansowym Nikozji.
Minister Sarris jest przekonany, że odpływy kapitału będą bardziej kontrolowane w miarę wprowadzania w życie programu pomocowego dla wyspy.
BBC podała na swojej stronie internetowej, że cypryjski resort finansów planuje wprowadzenie tygodniowego limitu wypłat gotówki z konta bankowego.
Kontrola przepływów kapitałowych obejmuje też limity transferu pieniędzy za granicę oraz zakaz realizowania czeków. W niedzielę cypryjski parlament przegłosował ustawę umożliwiającą rządowi podjęcie tych wyjątkowych kroków. Zgodnie z prawem unijnym takie rozwiązania można wprowadzać tylko w nadzwyczajnych sytuacjach, m.in. w przypadku zagrożenia finansowej stabilności państwa.
Minister potwierdził, że w przypadku depozytów bankowych powyżej 100 tys. euro nawet 40 proc. z nich może zostać zamienione arbitralnie na akcje banków. – Nie zapadła jeszcze decyzja w sprawie dokładnego odsetka, ale będzie on znaczny – oświadczył Sarris.
Wszystkie banki na Cyprze mają zostać otwarte jutro po przerwie trwającej od 16 marca, którą wprowadzono, aby uniemożliwić ich klientom masowe opróżnianie kont w reakcji na zapowiedzi obłożenia części depozytów jednorazowym podatkiem.
Wcześniej od przyjęcia takiej opłaty strefa euro i Międzynarodowy Fundusz Walutowy uzależniały przyznanie Cyprowi 10 mld euro pomocy finansowej.
Ostatecznie zrezygnowano z planów opodatkowania depozytów. W zamian rząd w Nikozji ma przeprowadzić restrukturyzację sektora bankowego oraz konsolidację finansów, reformy strukturalne i prywatyzację. Plan przewiduje też likwidację banku Laiki, ze stratami udziałowców i właścicieli depozytów powyżej 100 tys. euro.
Aktywa upadłego banku ma przejąć Bank of Cyprus. To największy komercyjny bank kraju. Sam ma również przejść restrukturyzację i wchłonąć dobre aktywa banku Laiki, w tym depozyty poniżej 100 tys. euro, gwarantowane przez prawo UE.
Pozostali udziałowcy i wierzyciele Bank of Cyprus muszą liczyć się ze stratami. Tymczasem prezes tej placówki Andreas Artemis złożył wczoraj rezygnację ze stanowiska.
Według agencji dpa jest on przeciwny planowanemu obciążeniu posiadaczy kont bankowych kosztami ratowania państwa przed bankructwem.
Bank centralny wyznaczył specjalnego administratora Bank of Cyprus. Został nim Dinos Christofides. Kilkuset pracowników zebrało się przed centralą banku w Nikozji, głośno domagając się ratowania tej instytucji finansowej i żądając dymisji szefa cypryjskiego banku centralnego Panikosa Demetriadesa, którego obciążają odpowiedzialnością za kryzysową sytuację. Obawiają się, iż ostatecznie Bank of Cyprus może także zostać zlikwidowany.
Piotr Falkowski, PAP