To nie strajkujący, ale PO dba o swoje interesy
Wtorek, 26 marca 2013 (19:35)Poseł Jerzy Polaczek, (PiS), minister transportu w latach 2005-2007
Zarzuty rządu wobec organizatorów strajku generalnego na Śląsku w sytuacji milionowych wypłat, premii i ochrony interesu osobistego członków Platformy Obywatelskiej oraz ich rodzin, są antytezą jakichkolwiek propozycji rozwiązywania narastającego potężnie kryzysu rynku pracy.
Jako poseł ziemi śląskiej zwracam uwagę na to, iż gwałtownie w miastach i aglomeracjach górnośląskich wzrasta liczba osób bezrobotnych. W 200-tysięcznych miastach, jak choćby w Bytomiu, który do niedawna był zarządzany przez PO, bezrobocie przekracza 20 procent.
Mamy tam stan wysokiego napięcia społecznego i jednocześnie opowiadanie „michałków” ze strony przedstawicieli władz w tej materii. Fakt, że zasięg protestów w regionie był tak bardzo szeroki, wynika również z tego, iż praktycznie każda dziedzina życia społecznego i gospodarczego jest pasmem porażek, bądź anarchizacji czy dezorganizacji życia gospodarczego. Chociażby przykład nieudolnych wręcz, niezgodnych z przepisami prawa, procesów uruchamiania przewozów kolejowych w 5-milionowym śląskim regionie w ostatnich miesiącach.
not JD