• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Iowa za życiem!

Sobota, 15 lipca 2023 (18:09)

Kolejny stan USA staje w obronie życia. W Iowa przegłosowano ustawę ograniczającą aborcję.

Iowa dołącza do stanów opowiadających się po stronie życia. Głosami republikanów przyjęto prawo, które zakazuje większości aborcji po 6. tygodniu ciąży lub od momentu wykrycia tętna dziecka. Wcześniej było to możliwe do 20. tygodnia. Ustawa wejdzie w życie w momencie jej podpisana przez gubernator stanu Iowa Kim Reynolds. Zdaniem Jacka Kotuli, radnego Sejmiku Województwa Podkarpackiego i obrońcy życia poczętego, ustawa jest małym sukcesem dla działaczy pro-life w Iowa. – Najbardziej idealnym rozwiązaniem byłaby ochrona życia od poczęcia. Jeśli jednak gdzieś jest dozwolona aborcja, to zakazanie jej nawet od 6. tygodnia życia jest już jakimś sukcesem – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jacek Kotula. Przypomina również, że najwięcej dzieci zabijanych jest w 10. tygodniu życia.

Polski działacz pro-life wyraża również podziw dla tamtejszych obrońców życia. – Dobrze, że tamtejsi działacze pro-life pozostają czujni. Amerykańscy obrońcy życia są naprawdę aktywni – przyznaje nasz rozmówca.

11 lipca w komunikacie prasowym Kim Reynolds powiedziała: „Głosy mieszkańców stanu Iowa i ich demokratycznie wybranych przedstawicieli nie mogą być dłużej ignorowane, a sprawiedliwość dla nienarodzonych nie powinna być opóźniana. Jako gubernator pro-life jestem również zaangażowana w kontynuację polityki wspierania kobiet w planowaniu macierzyństwa, promowania znaczenia ojcostwa i zachęcania do tworzenia silnych rodzin. Dzięki temu nasze państwo i kraj będą silniejsze”.

Morderczy interes 

W związku z podpisaniem ustawy kliniki aborcyjne w Iowa wpadły w panikę. Dziennie przyjmują do 24 kobiet. By jednak zdążyć przez zmianą przepisów, ta liczba wzrosła podwójnie. Jak zauważa Jacek Kotula, taka mobilizacja nie wynikała z troski o kobiety, ale ze strachu o utracony zysk.

– Jeśli były umówione aborcje na tydzień później, które po podpisaniu ustawy mogłyby się nie odbyć, zależało im na tym, by zmieścić się w terminie. Kliniki aborcyjne patrzą na straty finansowe, a to nie ma nic wspólnego z pomocą kobietom – wyjaśnia w rozmowie. Jego zdaniem, cały przemysł aborcyjny można nazwać tym, który zarabia na nieszczęściu kobiety i śmierci dzieci.

–  Działają jak fabryki, które chcą więcej zarobić, w tym przypadku najwięcej zabić dzieci. Nie interesuje ich pomoc kobiecie. To tylko pretekst, że aborcja ratuje kobiety, że jest to działanie dla kobiet. To kłamstwo, a wszystko kręci się wokół pieniądza – dodaje.

Jednym z wyjątków dopuszczenia aborcji jest poczęcie dziecka w wyniku gwałtu. Choć jest to czyn karygodny, jednak należy pamiętać, że dziecko nie jest niczemu winne. – Dobrze byłoby, gdyby kobiety oddawały te dzieci do adopcji, ale często kieruje nimi wstyd. Dużym problemem jest również to, że w nastolatkach od wieku młodzieńczego poprzez m.in. filmy, w których kobiety są prowokujące, promuje się rozwiązły styl życia. Imprezy zakrapiane alkoholem i narkotykami kończą się stosunkami seksualnymi. Nieraz dziewczęta padają ofiarą pigułki gwałtu – zwraca uwagę Jacek Kotula. Przypomina również, o konsekwencjach, z którymi musi się zmagać kobieta po zabiciu swojego dziecka, jakimi są m.in. trudność w późniejszym zajściu w ciąże czy trudność z wewnętrznym przebaczeniem.

– Grzech zawsze zostawia po sobie jakieś skutki. Jest to głęboka rana, która się nie chce się zagoić. Oczywiście spowiedź, nawrócenie i życie zgodne z przykazaniami może tę ranę zabliźnić, ale skutki psychiczne pozostają w kobietach na całe życie – akcentuje nasz rozmówca.

Zofia Sońta, ND