Strajk na Śląsku, manifestacje w całej Polsce
Wtorek, 26 marca 2013 (06:14)Zaplanowany na dzisiejszy poranek dwugodzinny strajk generalny na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim jest najbardziej widoczny w komunikacji. Tramwaje i autobusy wyjechały na trasy z opóźnieniem, a o godz. 8.00 staną pociągi.
– Ten strajk jest początkiem działań, które mają doprowadzić do zmiany polityki społeczno-gospodarczej rządu – podkreślił Bogusław Ziętek, szef związku Sierpień' 80.
W części szkół zajęcia zaczną się dopiero od trzeciej lekcji, a w ok. 20 szpitalach zaplanowano strajk włoski, polegający na bardziej skrupulatnym niż zwykle przestrzeganiu procedur, np. przy rejestracji. W kopalniach i innych zakładach zaplanowano masówki – spotkania z załogą – i opóźnienie rozpoczęcia pracy o dwie godziny.
Związkowcy szacują, że w proteście bierze udział ok. 100 tys. osób. W Katowicach, Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku, Siemianowicach Śląskich, Świętochłowicach i Sosnowcu odbędą się pikiety. Protest nie obejmie całego woj. śląskiego, ale teren działania śląsko-dąbrowskiego regionu związku, czyli dawne województwo katowickie.
– Oczekujemy, że ten strajk rozpocznie nową rundę rozmów – zadeklarował Ziętek, wyrażając przekonanie, że „strajk uda się w 100 proc.”.
Lider śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz podkreślił, że związkowcy tak zaplanowali protest, aby jego uciążliwość dla mieszkańców regionu była jak najmniejsza.
– To nie strajk przeciwko mieszkańcom. Ma on służyć temu, by region śląsko-dąbrowski nie uległ degradacji społecznej i gospodarczej (...) Nie chcemy, aby ten strajk był utrudnieniem dla mieszkańców Śląska – zapewnił Kolorz, tłumacząc wczesną porę protestu w komunikacji miejskiej, a stosunkowo późną (od godz. 8.00 rano) na kolei.
Związkowcy deklarują, że strajk ma służyć ochronie przemysłu i miejsc pracy na Śląsku i w Zagłębiu oraz obronie regionu przed społeczną i gospodarczą degradacją. Ma to być również forma walki z nadużywaniem umów śmieciowych oraz starań o sprawiedliwy system emerytalny, dążenie do naprawy systemu opieki zdrowotnej w regionie oraz właściwego finansowania systemu szkolnictwa.
Protestujący sprzeciwiają się proponowanym przez rząd zmianom w zakresie wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy. Chcą też m.in. utrzymania systemu emerytur pomostowych oraz wsparcia dla przemysłu energochłonnego. Żądają również wprowadzenia skutecznych mechanizmów antykryzysowych dla firm zagrożonych z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej.
– Uważam jednak, że strajk generalny na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim odbywa się za późno. Pakt fiskalny przyjęto przecież bez żadnych konsultacji społecznych. Podobnie jest, jeśli chodzi o kwestię umów śmieciowych. Rząd nowelizuje kodeks, żeby pracownik był niewolnikiem. Zatem strajk i tak jest spóźniony – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl senator Stanisław Kogut.
Jak dodaje były kolejarz, mamy rząd liberalno-chłopski, który „jest zdecydowanie przeciwko prawom pracowniczym”. – Wszyscy wiemy, jakie stanowisko przyjmuje koalicja w takich kwestiach, jak chociażby wydłużenie wieku emerytalnego – dodaje senator.
Jak informuje NSZZ „Solidarność”, we wszystkich regionach w Polsce, równocześnie ze strajkiem na Śląsku, odbędą się akcje popierające strajk generalny. W miastach wojewódzkich będą pikiety przed urzędami wojewódzkimi. W Gdańsku od godz. 9.00 protestujących będą wspierać związkowcy ze Słupska. Także od godz. 9.00 odbędą się akcje poparcia „Solidarności” w Krakowie, Warszawie, Kielcach, Szczecinie i Olsztynie.
W Poznaniu dołączą manifestanci z regionu Wielkopolska Południowa, akcja rozpocznie się o godz. 10.00. We Wrocławiu w samo południe protestować będą wspólnie związkowcy z regionów jeleniogórskiego, Dolnego Śląska i Zagłębia Miedziowego. O tej samej porze pikietę zapowiedział region Śląska Opolskiego. W Bydgoszczy o godz. 14.00 do manifestantów dołączą związkowcy z Torunia. W Bielsku-Białej i Łodzi protest odbędzie się późnym popołudniem, o godz. 15.00 i 15.30.
MM