Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Chrystus kamieniem węgielnym Kościoła
Piątek, 7 lipca 2023 (17:39)Kolejny dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego przypadał w pierwszy czwartek miesiąca – dzień tak mocno związany
z modlitwą o powołania i za powołanych do służby Bożej
w Kościele.
Czwartek był bardzo kapłańskim dniem Wielkiego Odpustu. Do Matki Bożej Tuchowskiej pielgrzymowali księża diecezjalni i zakonni przeżywający jubileusze 25 i 50 lat kapłaństwa, księża seniorzy i księża z dekanatu tuchowskiego, a także rodzice kapłanów i kleryków
oraz nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej. Na Lipowe Wzgórze dotarła też pielgrzymka rowerowa z Torunia,
a dzień uwieńczyło czuwanie młodzieżowe.
Odsłonięcie cudownego obrazu Pani Tuchowskiej nastąpiło o godz. 6.00, następnie Eucharystii przewodniczył o. Paweł Zyskowski CSsR, dotychczasowy duszpasterz w Tuchowie. Potem wierni śpiewali Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny. Kolejna Msza Święta została odprawiona o godz. 7.00, a przewodniczył jej o. Andrzej Zając CSsR, misjonarz ludowy z dolnośląskiego Barda.
W homilii redemptorysta wskazywał, że kontynuujemy misję Chrystusa: „Sam Jezus zapragnął zbudować Kościół na fundamencie apostołów, powiedział przecież do Szymona: »Ty jesteś Piotr, czyli Opoka i na tej Opoce zbuduję Kościół mój«. Mój Kościół – podkreślił kaznodzieja. – I oto po tylu wiekach nadal posyła biskupów, misjonarzy, aby kontynuowali Jego misję.
Trzeba nam sobie to ciągle na nowo uświadamiać: ten sam Jezus ciągle posyła! –dodał. Przypomniał słowa św. Jana Pawła II, które wypowiedział w Częstochowie 4 czerwca 1997 roku: „Jeśli naszą wiarą i życiem mówimy »tak« Chrystusowi, to trzeba również powiedzieć »tak« Kościołowi. […] Kościół jest Jego dziełem, nieustannie
go buduje, gdyż Chrystus dalej w nim żyje i działa.”
Przed Eucharystiami o godz. 9.00 i 11.00
do Wychowawczyni Powołań Zakonnych zwróciły się siostry służebniczki starowiejskie. Opowiedziały one o swoim założycielu – bł. Edmundzie Bojanowskim, podzieliły się świadectwem swojego życia i poprowadziły modlitwę
o nowe, święte powołania zakonne i kapłańskie.
Godzina 9.00 zgromadziła kapłanów diecezjalnych
i zakonnych przeżywających rocznice święceń i jubileusz
25 lat kapłaństwa oraz rodziców kapłanów i kleryków. Wspólnej modlitwie przewodniczył ks. dr Marcin Krępa
z Czarnej, który w homilii wspominał swoją pierwszą pielgrzymkę do Matki Bożej Tuchowskiej, na pierwszym roku seminarium tarnowskiego wraz ze wszystkimi klerykami. „Wielu z nas wychowywała Maryja
i przyprowadziła dzisiaj na to święte miejsce”
– wskazał. Odniósł się także do tuchowskiej figury Jezusa Frasobliwego, pobłogosławionej podczas zeszłorocznego odpustu. „Wspomnijmy dzisiaj – zachęcał – osoby zmarłe w czasie pandemii, a także pracowników służby zdrowia oraz kapłanów, którzy szli do chorych, nie zostawili ich, lecz modlili się z nimi, a którzy sami zachorowali. Są to dobre przykłady świętych, ofiarnych kapłanów, o których warto mówić”.
Sumie o godz. 11.00, na której zgromadzili się księża diecezjalni i zakonni przeżywający jubileusz 50 lat kapłaństwa, księża seniorzy i księża z dekanatu tuchowskiego, przewodniczył ks. infułat Adam Kokoszka. „Przychodzimy do Matki Bożej w intencji nowych powołań, aby nie zabrakło tych, którzy będą prowadzić ludzi do Chrystusa” – powiedział. Odwołał się do analogii kamienia węgielnego. „On nadaje trwałość całej budowli. Wie o tym każdy architekt. W sensie przenośnym każdy człowiek jest architektem budowli własnego życia, która domaga się fundamentu – kamienia węgielnego. Jest nim miłość. Także Kościół posiada swój kamień węgielny, a jest nim Jezus Chrystus” – akcentował.
Po południu na Lipowe Wzgórze dotarła pielgrzymka rowerowa z Torunia wraz z redemptorystami o. Adamem Dudkiem i o. Arturem Prusiem. Rowerzyści przejechali ponad 600 km, zatrzymując się jeszcze na Jasnej Górze. Przyznali, że podjęli ten trud w intencji młodzieży i nowych powołań.
Tradycyjnie przed Mszą Świętą o godz. 15.00 wierni modlili się Koronką do Miłosierdzia Bożego, którą prowadziły siostry służebniczki starowiejskie. Po niej nastąpiła Eucharystia pod przewodnictwem ks. infułata Władysława Kostrzewy z Tarnowa. Słowo homilii do wiernych ponownie skierował o. Andrzej Zając CSsR. „Wychodząc do tych, którzy oddalają się od Kościoła, mają kryzysy w wierze, musimy podkreślać wielkie wartości, jakie odkrywamy
w Kościele” – zachęcał. Dodał, że Kościół wskazuje nam prawdziwą drogę do życia wiecznego, że mamy na tej drodze pomoce – sakramenty święte, oraz że tworzymy wszyscy wspólnotę wiary. Zakończył, przywołując historię pewnego mężczyzny, który jako siedmioletni chłopiec
1 września 1939 roku był w bazylice tuchowskiej.
„Mimo otrzymania informacji o rozpoczęciu wojny, szliśmy z mamą do domu zupełnie spokojni. Maryja nie pozwoli, aby stało się nam coś złego” – cytował o. Andrzej.
Zgodnie ze stałym planem odpustu tuchowskiego odbyły się kolejne nabożeństwa: Różaniec na dróżkach o godz. 16.30, Droga krzyżowa o godz. 17.15 i Nieszpory pod przewodnictwem ojca neoprezbitera Almara Suchana CSsR.
Wieczorna Eucharystia wiązała się z pielgrzymką nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Modlitwie przewodził i słowo wygłosił ks. dr Bolesław Margański
z Tarnowa, obchodzący diamentowy jubileusz 60 lat kapłaństwa. „Im bardziej miłujemy Maryję, tym bardziej miłujemy Jezusa” – przekonywał. Następnie przywołał poruszające świadectwo pana Jana, nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej, i pani Pauliny, osoby starszej, która dzięki posłudze nadzwyczajnych szafarzy może
co niedzielę przyjmować Jezusa do swojego serca.
Na zakończenie ksiądz infułat zachęcał. „Módlmy się
do Maryi, Matki Tuchowskiej, bo tu – przed Jej obrazem
– rodzą się nowe powołania, także powołania na nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej” – zaznaczył. Pod koniec Najświętszej Liturgii odbyła się procesja
z Panem Jezusem ukrytym pod postacią chleba,
która zakończyła się wewnątrz bazyliki modlitwą
przed cudownym obrazem Pani Tuchowskiej.
W ramach wieczoru maryjnego odbyło się spotkanie młodych. Było to ostatnie z tegorocznego cyklu czuwań młodzieżowych „Droga wewnętrzna”, które odbywały się
w każdy trzeci piątek miesiąca. Czuwaniu pod hasłem „Kościół – kocham i rozumiem” przewodniczył duszpasterz z Wrocławia o. Tomasz Marcinek, redemptorysta.
W modlitwie pomagały pieśni wykonywane przez scholę składającą się z młodzieży oraz kleryków i ojców redemptorystów. Wieczorne spotkanie rozpoczęło się
od konferencji. „Jesteśmy dziś w tym miejscu, w domu Maryi, bo w każdym z nas jest pragnienie domu, w którym jestem kochany. Domem tym jest Kościół” – zwrócił uwagę o. Tomasz. Zauważył, że jeśli mamy problem ze zbudowaniem trwałych relacji z drugim człowiekiem,
to co dopiero ze zbudowaniem bliskiej relacji z Bogiem
i z Kościołem. „Ale skoro tutaj jesteśmy, to znaczy,
że nie jest to niemożliwe” – przekonywał. Na koniec zwrócił się do młodych: „Szukajcie dla siebie miejsca w Kościele!”.
Następnie miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu, podczas której o. Tomasz zachęcał, aby tak jak św. Piotr, postawić sobie pytanie: kim dla mnie jest Jezus? Czuwanie młodzieżowe zakończyła wspólna Eucharystia o godz. 21.30. W kazaniu o. Tomasz dalej zachęcał młodych do odkrywania i coraz głębszego pokochania Kościoła. „Może się nam wydawać, że jesteśmy u schyłku Kościoła, ale to nieprawda” – powiedział. Przypomniał, że otrzymaliśmy niezwykłą obietnicę:
„Bramy piekielnie nie przemogą Kościoła”.
Czwartek był bardzo kapłańskim dniem, pięknie zakończonym młodzieńczym uwielbieniem. To, co najważniejsze, jak ufamy, dokonało się jednak w ciszy ludzkich serc, ale o tym wiedzą najlepiej Bóg i Matka
Boża Tuchowska.