Dziś w „Naszym Dzienniku”
Na pasku Berlina i Brukseli
Wtorek, 4 lipca 2023 (02:01)Z Mieczysławem Rybą, historykiem, członkiem Kolegium IPN, wykładowcą na KUL i w AKSiM rozmawia Paulina Gajkowska
Lider Platformy Obywatelskiej dokonał w ostatnich dniach zaskakującej wolty. Donald Tusk z zagorzałego obrońcy migracyjnej polityki Unii Europejskiej stał się politykiem mówiącym o bezpieczeństwie granic i straszącym wojną domową. Skąd ta nagła zmiana?
– Donald Tusk wpadł, mówiąc wprost, jak śliwka w kompot. Polityka unijna, której był zwolennikiem, dzisiaj bankrutuje. Zamieszki we Francji odzwierciedlają to i oczywiście działają na wyobraźnię Polaków. Tusk zdaje sobie sprawę, że może mieć to wpływ na wynik wyborów. Poza tym proszę zauważyć, że Tusk jest w stanie wszystko obiecać i w każdym temacie nagle zmienić zdanie. Kiedyś był przeciwnikiem programu 500 Plus, dzisiaj stał się jego zwolennikiem. Postulował nawet o wypłatę 800 Plus od zaraz. Za swoich rządów podwyższał wiek emerytalny, a teraz głosi odwrotne postulaty. Zwrotów u Tuska jest bardzo dużo. Natomiast ten ostatni jest wyjątkowo karykaturalny. Jeszcze niedawno krytykował rząd Prawa i Sprawiedliwości za stawianie muru na granicy polsko-białoruskiej, dzisiaj staje się orędownikiem bezpieczeństwa naszych granic w kontekście migracji. To są karkołomne zabiegi, potwierdzające jedynie jego niewiarygodność.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym