• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Podatek nie teraz

Poniedziałek, 25 marca 2013 (16:03)

To, co eksperci i organizacje rolnicze wiedzą od dawna, potwierdził teraz także minister rolnictwa Stanisław Kalemba: nie ma już szans na to, aby od przyszłego roku rolnicy zaczęli płacić podatek dochodowy.

 

I stanie się tak nie z winy rolników czy z powodu ich sprzeciwu. Związki zawodowe i inne organizacje rolnicze nie mają nawet przeciwko czemu protestować, bo do tej pory nie przedstawiono im nawet założeń do ustawy o podatku dochodowym w rolnictwie, nie mówiąc już o konkretnym projekcie nowego prawa.

W tym przypadku winę ponosi Ministerstwo Finansów, które jest „gospodarzem” projektu, i to ten resort powinien zaproponować konkretne rozwiązania, które potem zaopiniowałoby ministerstwo rolnictwa.

Taki projekt powinien być potem skierowany do jak najszerszych konsultacji społecznych, bo przecież wiadomo, że kwestie podatkowe zawsze należą do tych, które wywołują wiele kontrowersji. I dlatego konsultacje mogą zająć rządowi wiele miesięcy. Równie długie mogą być też prace w Sejmie i Senacie.

Toeretycznie koalicja PO - PSL mogłaby przyspieszyć te prace, gdyby projekt ustawy zgłosiła grupa posłów, przejmując projekt rządowy jako „swój”. Wtedy etap konsulactaji społecznych mógłby się odbyć podczas prac parlamentarnych.

Jednak to, po pierwsze, ryzykowna droga, bo rząd naraziłby się na zarzut łamania zasad dialogu społecznego, a po drugie, prace nad ustawą wcale nie musiałyby wtedy zostać mocno przyspieszone. Dlatego prawnicy, i nie tylko oni, nie mają wąpliwości, że nowe prawo podatkowe dla rolników nie zostanie już w tym roku uchwalone, a więc na pewno rolnicy nie zaczną płacić w 2014 r. podatków dochodowych zamiast obecnego podatku rolnego. Taka sama jest opinia ministra rolnictwa.

– 1 stycznia przyszłego roku nie zostanie wprowadzony podatek dochodowy – mówi otwarcie minister Stanisław Kalemba.

Zresztą w termin 1 stycznia 2014 r. Kalemba wątpił już dawno, gdy jeszcze w ubiegłym roku opóźniały się prace koncepcyjne nad projektem ustawy. I praktycznie poza tę bardzo wstepną fazę prace nie wyszły.

– Materia ta jest bardzo skomplikowana – mówi Agnieszka Ługowska, ekspert podatkowy. – Przecież trzeba choćby sprecyzować, co rolnicy będą mogli zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów, a co nie. W gospodarstwie rolnym nie jest to zaś tak prosta kwestia jak w przedsiębiorstwie, bo przecież to nie tylko warsztat pracy rolnika, ale także miejsce zamieszkania jego i rodziny – podkreśla nasza rozmówczyni.

Ponadto system podatkowy musi być tak skonstruowany, żeby nie spowodował spadku poziomu inwestycji. Jeśli bowiem rolnicy zostaną zbyt mocno obciążeni ciężarami fiskalnymi, będą mieli mniej pieniędzy na zakup maszyn czy rozwój upraw i hodowli. Minister Stanisław Kalemba wielokrotnie zapewniał, że nowe regulacje będą neutralne dla rolnictwa, czyli nie powinny spowodować wzrostu danin płaconych przez nich państwu, a w praktyce samorządom (podatek rolny trafia teraz do kas gminnych). Tylko że organizacje rolnicze obawiają się, czy rząd nie będzie chciał kosztem rolników załatać częściowo dziury budżetowej.

Brak ustawy o podatku dochodowym oznacza również, że rząd będzie musiał drugi raz przedłużyć ustawę o ubezpieczeniu zdrowotnym rolników. Miała ona najpierw obowiązywac tylko w 2012 roku, bo już w tym roku właściciele gospodarstw rolnych mieli być objęci podatkiem dochodowym i jego część (9 proc.) miała trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia. Ponieważ to się nie udało, Sejm i Senat musiały przegłosować wydłużenie przejściowej ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym rolników na 2013 rok. I wszystko wskazuje na to, że w tym roku ustawa będzie musiała być przedłużona na 2014 rok.

 

Krzysztof Losz