• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Miliony na pomoc Syryjczykom

Piątek, 30 czerwca 2023 (10:07)

Stracili wszystko. Najbliższych, dach nad głową, często nadzieję. O ofiary trzęsienia ziemi w Syrii upomniała się Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ksiądz prof. Waldemar Cisło podsumował wsparcie, jakie dotarło do potrzebujących. Zapowiedział kolejne działania humanitarne, rozszerzone o Liban i dzieci, które przez kryzys ekonomiczny coraz więcej czasu spędzają poza szkołą.

Do Aleppo wjeżdżają kolejne ciężarówki. Mieszkańcy już podejrzewają, że to pomoc humanitarna. Widzą polską flagę. Dobrze ją znają. Zdają sobie sprawę, ile wsparcia wcześniej otrzymali od Polaków. Padają słowa: „Od nich zawsze dostajemy to, czego najbardziej potrzeba”. Gdy przychodzi czas na rozpakowanie tirów, wiadomo już, że przywiozły tony żywności, tysiące sztuk ubrań i środki czystości.

„Odpowiadaliśmy konkretnie i celowo” – mówi ks. prof. Waldemar Cisło, który podsumowuje kampanię „Solidarni
z Syrią”, zainicjowaną po trzęsieniu ziemi, jakie w lutym nawiedziło ten kraj. Wyjaśnia, że „kiedy przyjechały ciężarówki z ryżem, ludzie pytali, co z nim zrobić”.
W przypadku pomocy zainicjowanej przez PKwP takich pytań nie było.

Jeśli człowiek stracił dom, to nie będzie miał gdzie ugotować ryżu. Nie będzie potrzebował mąki, bo szukając noclegu w kościele, nie upiecze chleba. „Wysłaliśmy Syryjczykom produkty, które można przygotować bez gotowania” – zauważa ks. prof. Cisło. Gdy nie ma wody, ludziom do niczego nie przyda się szampon, dlatego ciężarówkami do potrzebujących dojechały środki do odkażania.

Dotarcie do najbardziej cierpiących było możliwe
przez działającą na miejscu Fundację Kościoła Grecko-
-Melchickiego ICARE. Jej przedstawiciel Abdo El Haddad zauważa, że „ofiary trzęsienia ziemi często nie miały siły
i możliwości, by dostać się do centrów, gdzie rozdzielano wsparcie”. „Sami ich szukaliśmy. A gdy rozdawaliśmy pomoc na ulicach, oczywiście nie dawaliśmy mleka
dla dzieci osobom, które nie mają dzieci” – zaznacza.

Wsparcie dla potrzebujących Syryjczyków zainicjowane przez PKwP, realizowane przy zaangażowaniu Fundacji Przyjaciel Misji, było możliwe dzięki indywidualnym darczyńcom, a także spółkom: Fundacji Orlen, Fundacji KGHM, Fundacji Agencji Rozwoju Przemysłu, Fundacji
PKO BP i Lubelli. Łącznie wartość pomocy przekroczyła
1,8 mln zł.

Abdo El Haddad z ICARE zauważa, że na Polskę można zawsze liczyć, gdy Bliski Wschód zostaje dotknięty
tragedią lub kryzysem. „W Syrii ta pomoc jest postrzegana przez ludzi jako bezinteresowna, wolna od polityki
i zaangażowania politycznego. To, co dostrzegają Polacy
i Kościół w Polsce, to ludzi cierpiących. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni” – mówi. Po podobne słowa sięgają miejscowi biskupi. „Prosili, by przekazać Polakom serdecznie podziękowania za pomoc, jaka dotarła. Zaapelowali: »nie zapominajcie o nas«” – podkreśla
ks. prof. Waldemar Cisło.

Papieskie Stowarzyszenie będzie kontynuowało wsparcie, jakie dostarcza na Bliski Wschód. Chce rozszerzyć je na Liban, który zmaga się z kryzysem ekonomicznym wywołanym przez m.in. załamanie waluty, korupcję
i wybuch w porcie w Bejrucie.

PKwP upomina się, by kolejni uczniowie nie wypadli
z systemu edukacji.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie dostrzega ten problem.
Z inicjatywy stowarzyszenia syryjskie dzieci, żyjące
w nielegalnych obozach dla uchodźców, otrzymały możliwość korzystania z autobusu. Na razie udało się przekazać jeden taki pojazd. „Usłyszeliśmy podziękowania
i prośby o kolejne busy” – mówi ks. prof. Waldemar Cisło.

Działania Stowarzyszenia na rzecz Syrii i Libanu można wesprzeć tutaj: https://pkwp.org/wspomoz-nas?campaign=86.

JG, Biuro Prasowe PKwP Polska