Nadzieja młodych Argentyńczyków
Poniedziałek, 25 marca 2013 (02:08)Entuzjazm młodych Argentyńczyków na nowo został rozbudzony wyborem ich rodaka na Papieża. Ojciec Święty Franciszek przywraca młodzieży nadzieję na przemianę, godniejsze życie. Niedziela Palmowa, jako diecezjalny dzień młodych, także w Argentynie stanowiła ważny etap przygotowania do wielkiego wydarzenia, jakim będą w lipcu br. 28. Światowe Dni Młodzieży w brazylijskim Rio de Janeiro.
– Chcę młodych ludzi na ulicy, różnych młodych, młodych zanurzonych w życiu codziennym swoich rówieśników, młodych, którzy będą mówić o Jezusie Chrystusie, o tym Jezusie Chrystusie, który żyje i którego będą przekazywać innym – to słowa Ojca Świętego Franciszka z 2003 roku, ówczesnego arcybiskupa Buenos Aires, który zachęcał młodych katolików do ewangelizacji swych rówieśników.
Teraz po wyborze Papieża z Argentyny wybrzmiewają one jeszcze bardziej. Zwrócili na to uwagę w specjalnym liście biskupi pomocniczy Buenos Aires ks. bp Raúl Martín i ks. bp Vicente Bokalic Iglic CM.
„Słysząc imię Ojca Świętego, nasze serce wypełnia radość ze świadomości, że ktoś, kto chodził po naszych ulicach, usłyszał krzyk pokornych i był obecny słowami, gestami w życiu młodych ludzi naszego kraju, teraz jest tym, który będzie nas ożywiał jako Kościół pielgrzymujący w historii” – napisali w imieniu młodych księża biskupi.
Zapewnili, że młodzież nadal pragnie budować cywilizację miłości, i zapraszają wszystkich, aby włączali się w przemianę rzeczywistości, dzieląc radość i nadzieję, smutki i niepokoje ludzi naszych czasów.
Wyzwań jest wiele
Radość spowodowana wyborem Ojca Świętego trwa pośród młodych Argentyńczyków, ale także młodzieży państw Ameryki Łacińskiej, która z radością oczekuje na przyjazd ks. kard. Bergoglio.
– Ten czas jeszcze przeżywamy z wielką radością i nadzieją, ponieważ ks. kard. Bergoglio to osoba, która stała zawsze po stronie wiernych, i bardzo się cieszę, że teraz reprezentuje nas wszystkich – mówi Jorge Diaz, młody mieszkaniec Buenos Aires. Młodzież modli się za nowego Papieża i już oczekuje na spotkanie z nim w Rio de Janerio w lipcu br.
– Wspólnie poszliśmy na plac przed katedrą, aby towarzyszyć Ojcu Świętemu w czasie inauguracji jego pontyfikatu. Wielkim przeżyciem było także połączenie Papieża Franciszka z nami. Wszyscy płakaliśmy. Te gesty Ojca Świętego pomagają nam zdobywać siły, aby trwać dalej, aby przemieniać nasze serca – mówi Susana Galiano, katechetka ze stolicy Argentyny.
– Wyzwań jest wiele, przekazanie młodym przesłania Jezusa, przesłania prawdy i miłości. To przez cały czas czynił również ks. kard. Bergoglio – zwraca uwagę ks. José Daniel Blanchoud, rektor sanktuarium maryjnego w Luján.
– Każdego roku do naszego sanktuarium przybywają pielgrzymki młodych ludzi. Zwykle młodzież przychodzi do Matki Bożej pod koniec pierwszego tygodnia października – podkreśla ks. Blanchoud.
Wskazuje na gorliwą posługę obecnego Ojca Świętego, który pielgrzymując z młodzieżą do sanktuarium, spotykając się z nią, później przez niemal cały dzień posługiwał w konfesjonale. Wskazuje jednocześnie na wiele wyzwań, jakie stoją przed kapłanami w pracy duszpasterskiej pośród młodych ludzi. Wielokrotnie młodzież jest wykorzystywana, okłamywana przez współczesny świat.
– Trzeba wskazać jej przesłanie, jakie niesie Jezus i pomóc dojść do Prawdy – zaznacza.
Potrzebują przewodnika
W niezwykle trudnym czasie dorastania młodzi ludzie potrzebują przewodnika i autorytetu. Potrzebują go szczególnie wówczas, kiedy ich życie naznaczone jest cierpieniem, opuszczeniem.
– Wielu młodych dźwiga krzyż marginalizacji, bezrobocia, uwikłania w nałogi, przede wszystkim w narkotyki, krzyż wykluczenia. To najtrudniejszy krzyż, jaki niosą ze sobą młodzi ludzie – mówi ks. Facundo Beretta Lauria, duszpasterz młodych, proboszcz jednej z parafii w ubogich „villach”.
– Ci młodzi ludzie nie mogą nawet ujawniać, że mieszkają w dzielnicach biedy. Ze względu na uprzedzenia wobec tych miejsc nikt ich nie przyjmie do pracy. Muszą szukać innego miejsca zameldowania, aby móc znaleźć jakieś zatrudnienie – podkreśla.
Duszpasterze pragną aktywizować młodzież szczególnie z ubogich dzielnic, organizują zajęcia i grupy, w których młodzi ludzie mogą rozwijać swoje pasje. Z pewnością świadectwo i dzieła inicjowane przez ks. kard. Jorge Mario Bergoglio są inspiracją dla wielu młodych osób, którzy bezinteresownie włączają się w pomoc ubogim, potrzebującym, cierpiącym, odpowiadając na wezwanie Chrystusa.
– Ta pomoc jest niekiedy jedną z niewielu, jaką mogą otrzymać potrzebujący. Przychodzą do nas ludzie, którzy z jakichś powodów znaleźli się na ulicy, zbierający makulaturę i kartony, niektórzy przemierzają wiele kilometrów, aby do nas dotrzeć – mówi Marina Molo, która od 2,5 roku pomaga potrzebującym. – Często rozmawiamy, poznajemy ich problemy, dzielimy się doświadczeniami – wyznaje.
– Pragnienie ks. kard. Bergoglio wiązało się z tym, aby Kościół wyszedł na ulice, wyszedł do ubogich – przypomina z kolei ks. Matias Jurado z parafii św. Kajetana w Buenos Aires.
Jak podkreśla kapłan, w czasie posługi arcybiskupiej obecnego Papieża zmieniło się podejście i styl pracy duszpasterskiej pośród najuboższych, także wśród młodych dotkniętych dysfunkcjami. Wybór ks. kard. Bergoglio, który doskonale zna problemy młodych Ameryki Łacińskiej, daje nadzieję także tym, którzy dziś są spychani na margines.
Na przesłanie Ojca Świętego, który za kilka miesięcy przybędzie na wielkie święto młodych do Rio de Janeiro, czekają więc nie tylko Argentyńczycy czy Brazylijczycy, ale wszyscy mieszkańcy Ameryki Łacińskiej.
Agnieszka Gracz, Buenos Aires