• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Trzeba nam budzić naszych braci

Niedziela, 24 marca 2013 (21:36)

- Obecnie narzędziem, które chce służyć oczyszczeniu naszej Ojczyzny z kłamstw, chciwości, są Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik”, a z nimi o. dyrektor Tadeusz Rydzyk. Dlatego są przedmiotem ordynarnych ataków – mówił dziś na zakończenie rekolekcji dla rolników ks. bp Edward Frankowski. Tegoroczne nauki były głoszone w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rybnie.

Ksiądz biskup podkreślił, że chłop polski jest solą polskiej ziemi. – Niestety, jest też dla wielu solą w oku. A dzieje się tak za jego przywiązanie do Kościoła, do tradycji, do ziemi. Mimo postępującej deprawacji trwa i walczy. Przetrwał carat, faszyzm, komunę i ma nadzieję, że i dzisiejszym libertynom też się nie da i wszędzie będzie chwalił Boga. Będzie pilnował ładu i porządku i stąd będzie czerpał radość wiary. Bo jeśli nawet ludzie zawodzą, to Bóg nigdy. To jest pewne źródło radości i na nim musimy się oprzeć – mówił kaznodzieja.

W czasie homilii ks. bp Frankowski podziękował Telewizji Trwam i Radiu Maryja za transmisję rekolekcji. 

– Te media zgromadzone wokół ojca Rydzyka to wielkie dobro, za które trzeba dziękować i prosić, by żadne siły nie zatrzymały ich rozwoju, nie zniszczyły tego dzieła, a zwłaszcza, by Telewizja Trwam dostała miejsce na multipleksie. O to będziemy gorąco się modlić w tej Mszy św. – powiedział ks. bp Frankowski.

Kaznodzieja ubolewał, że właśnie te media, które chcą oczyścić dom ojczysty z kłamstw i chciwości, są przedmiotem licznych ataków.

– A dziś mamy kolejny atak przeciwko metropolicie gdańskiemu, który przewodniczy komisji do spraw Telewizji Trwam. Uderzą w pasterza, a rozproszą się owce. I przez te ataki, kłamliwe, wyssane z palca, chcą wystawić te media. Chcą zrobić wszystko, żeby nie dać miejsca na multipleksie, które ze sprawiedliwości się należy. To żadna łaska – zaznaczył ks. bp Frankowski, który od razu dodał, że są ludzie, którzy pięknie pomagają, służą, i dzięki nim te media się rozwijają.

– Jesteśmy pełni podziwu dla nich. Natomiast są ludzie na szczytach władzy, którzy obelżywie mówią o ojcu dyrektorze czy też o Telewizji Trwam. Na usilne starania o miejsce na multipleksie mówi polityk, że to jakieś bzdury, którymi nie trzeba się przejmować. Oni mają przyzwolenie na tak obelżywe odzywki. Zastanawiam się: może tak już ma być, może to taki standard, może to z góry idzie, od partii, która rządzi, żeby z naszej Ojczyzny czynić jaskinię zbójców? A my chcemy zachować naszą Ojczyznę w czystości, aby była piękna i o to będziemy walczyć i nie pozwolimy na zniszczenie etosu naszych córek, synów, małżeństw i rodzin – zaznaczał ksiądz biskup.

Ks. bp Frankowski mówił, że kiedy ludzie znajdujący się na szczytach władzy nie zdają dziś egzaminu, to z nadzieją patrzymy na naszą młodzież i dzieci, którzy wychodzą dziś z palmami i śpiewają Chrystusowi „Hosanna”.

– Trzeba nam budzić naszych braci. Jesteśmy narodem bogatym duchowo, dlatego trzeba nam wszystko uczynić, aby nasze wysiłki nie były zmarnowane, ale aby zaowocowały naszą większą miłością do Chrystusa. Potrzebny jest nam język miłości do Ojczyzny i do narodu. (...) Dziś nie trzeba już więcej zbędnych słów, bo dla narodu znów ważny jest Bóg, Honor i Ojczyzna – zakończył rekolekcyjne nauki ks. bp Edward Frankowski.

 

Małgorzata Pabis