• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Walka o życie chorych dzieci trwa

Piątek, 22 marca 2013 (18:32)

Z  Mariuszem Dzierżawskim, członkiem Fundacji PRO – Prawo do Życia i Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej ''Stop Aborcji'', rozmawia Krystian Zaborski

W Sejmie został złożony wniosek o rejestrację Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”. Chcą Państwo zebrać milion podpisów, aby złożyć  w Sejmie projekt nowelizacji tzw. ustawy antyaborcyjnej. 

– Ta ustawa zwana antyaborcyjną pozwala na zabijanie pewnych „kategorii” dzieci. Najliczniejszą są dzieci podejrzane o to, że są chore lub mają wadę genetyczną.

Pomysł, żeby zabijać ludzi dlatego, że są chorzy, jest obrzydliwy. Celem Komitetu jest zatem uchylenie tego okrutnego prawa. To prawo hańbi nasze państwo. Żeby to osiągnąć, chcemy pobudzić ludzi sumienia do działania. Mamy nadzieję, że takich osób ujawni się w Polsce dużo, że to będą tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy.

Mamy nadzieję, że dużo ludzi aktywnie włączy się w zbieranie podpisów, których celem jest przyznanie prawa do życia wszystkim dzieciom podejrzanym o to, że są chore. Garstka nihilistów, czyli ludzi przekonanych, że zabijanie innych ludzi to coś dobrego, może narzucać swoje przekonania tylko dlatego, że ludzie, którzy mają dobrze poukładane w głowach, są bierni.

Jakie są szanse na zrealizowanie tego celu, skoro w ubiegłym roku Sejm odrzucił  podobny projekt wniesiony przez Solidarną Polskę...

– Walka o zniesienie niewolnictwa czy handlu niewolnikami w Wielkiej Brytanii na początku XIX wieku trwała kilkadziesiąt lat. My mamy nadzieję, że w Polsce w przypadku tej ustawy będzie trwało to krócej, chociaż już mamy ponad 20 lat tej walki.

To, że spotykają nas przejściowe niepowodzenia, nie jest dla nas jakimś powodem do zniechęcenia w działaniu. Wręcz przeciwnie - to jest sprawa, którą musimy załatwić. Nie wiemy, za którym razem posłowie zagłosują dobrze. Ufamy, że to będzie już tym razem. Wszystko zależy. Jeżeli podpisów, które będziemy zbierać, będzie milion, a nawet kilka milionów, to myślę, że posłowie się zastanowią, czy chcą opowiadać się za zabijaniem, i w dodatku wbrew opinii publicznej.

Jak zachęcają Państwo innych, aby złożyli swój podpis pod tą akcją?

- Wiele zależy od nas, od ludzi sumienia, którzy w tę akcję mogą i powinni się włączyć.  Zachęcamy ludzi, mówiąc: to jest wasz obowiązek. W dużej mierze liczymy na pomoc medialną, a w szczególności media katolickie.

W tej chwili najważniejsze wyzwanie jest takie, że ludzie sumienia muszą się aktywnie włączyć w naszą wspólną inicjatywę. Zachęcam do odwiedzenia naszej strony www.stopaborcji.pl.

Dziękuję za rozmowę.

Krystian Zaborski