• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Sikorski naraził się litewskiemu premierowi

Piątek, 22 marca 2013 (15:57)

Według Algirdasa Butkevicziusa, premiera Litwy, wypowiedź ministra Radosława Sikorskiego dotycząca problemów Polaków na Litwie mija się z „etyką dyplomatyczną”. To reakcja na środowe słowa szefa polskiego MSZ, że rozwiązanie tej kwestii pozwoliłoby na łatwiejszą realizację dwustronnych projektów energetycznych i transportowych.  

Polacy z Litwy od lat domagają się od tamtejszych władz uznania prawa do oryginalnej pisowni imion i nazwisk oraz używania podwójnego nazewnictwa w zamieszkiwanych przez nich miejscowościach. Wyłoniony po wyborach parlamentarnych w 2012 r. nowy rząd Litwy, którego koalicjantem jest Akcja Wyborcza Polaków na Litwie, oficjalnie deklaruje poprawę stosunków polsko-litewskich. M.in. na początku marca zakończyła pracę specjalna grupa robocza, która proponuje umożliwienie oryginalnej pisowni imion i nazwisk w alfabecie łacińskim.   

Okazuje się jednak, że szef resortu spraw zagranicznych, prezentując w Sejmie w środę informację o założeniach polskiej polityki zagranicznej w 2013 r., doprowadził do pierwszego zgrzytu. Jak podał portal Kresy.pl, Butkeviczius, który poznał wypowiedź szefa polskiej dyplomacji z doniesień agencyjnych, oświadczył, iż powiązanie przez Sikorskiego problemów polskiej mniejszości z projektami energetycznymi jest sprzeczne z praktyką dyplomatyczną, zwłaszcza gdy jest to wypowiedź ministra spraw zagranicznych.

Reakcja nastąpiła również ze strony szefa litewskiego MSZ Linasa Linkevicziusa. Zaznaczył on mianowicie, że Litwa nie chce łączyć kwestii mniejszości narodowych z projektami energetycznymi i komunikacyjnymi prowadzonymi wspólnie z Polską. – Nie łączymy tych spraw, ale rozwiązujemy problemy mniejszości narodowych – stwierdził Linkeviczius.

JD