2017 czy 2020 rok?
Czwartek, 21 marca 2013 (21:02)Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego krytykuje decyzję ministrów rolnictwa krajów Unii Europejskiej o przedłużeniu kwotowania produkcji cukru tylko do 2017 roku. Rolnicy domagają się utrzymania limitów produkcyjnych przynajmniej do 2020 roku.
Związek Plantatorów ze zdziwieniem przyjął decyzję ministrów rolnictwa, którzy poparli stanowisko Komisji Europejskiej wbrew wcześniejszym deklaracjom szefów rządów. „Jest to zła wiadomość nie tylko dla polskich plantatorów, producentów cukru, ale także dla konsumentów i przetwórców cukru w Europie” – ostrzega KZPBC.
Chodzi o to, że część plantatorów zaprzestanie uprawy buraków albo ją ograniczy, a w efekcie cukier będzie drogi w sklepach i dla przemysłu spożywczego. Stanisław Barnaś, prezes związku, wyjaśnia, że już teraz cukier jest bardzo drogi na giełdach w Londynie lub Nowym Jorku.
Ale zapowiedź utrzymania kwot cukrowych w UE tylko do końca kampanii 2006/2017 oznacza również, zdaniem plantatorów, spadek wyceny akcji Krajowej Spółki Cukrowej, którą resort skarbu chce sprzedać rolnikom i pracownikom cukrowni. Związek uważa, że nawet cena 80 groszy za jedną akcję, jaką podawali rolnicy, a którą za zbyt niską uznaje ministerstwo, jest w obecnej sytuacji zawyżona.
Plantatorzy buraków czują się oszukani stanowiskiem Brukseli, bo od dawna byli namawiani do inwestowania w uprawę.
„Ministrowie zapomnieli chyba, że inwestycja w uprawę buraków cukrowych zwraca się w ciągu minimum 7-10 lat, nie mówiąc już o przemyśle cukrowniczym, gdzie ten okres jest o wiele dłuższy. Z tych powodów uważamy, że przedłużenie okresu kwotowania do 2017 r. nie leży w interesie plantatorów buraka cukrowego i ostrzegamy plantatorów przed inwestycjami w sektor, gdyż zwrotu poniesionych nakładów można nie odzyskać” – ostrzega KZPBC w swoim stanowisku.
Mimo wszystko rolnicy mają jeszcze nadzieję, że propozycja wydłużenia kwotowania produkcji cukru tylko do 2017 roku nie znajdzie akceptacji. Kluczowe będzie tu stanowisko Parlamentu Europejskiego. Rolnicy liczą, że eurodeputowani podtrzymają swoje stanowisko z 13 marca, gdy przegłosowali rezolucję o przedłużeniu systemu kwotowania cukru przynajmniej do 2020 r. Zdaniem parlamentarzystów, cały sektor cukrowniczy musi mieć więcej czasu na przygotowanie się do zmian. PE jest zdania, że minęło zbyt mało czasu od momentu wdrożenia reformy rynku cukru (2006 r.), aby już w 2017 r. dokonała się kolejna „rewolucja”.
Przeciwko ustaleniom ministrów rolnictwa zaprotestowała również Międzynarodowa Konfederacja Europejskich Plantatorów Buraka Cukrowego (CIBE). Organizacja nie kryje rozczarowania, uważa, że przedłużenie jednolitej, wspólnej organizacji rynku tylko do 30 września 2017 to zbyt krótki okres.
– Ministrowie nie wzięli pod uwagę zarówno wyników głosowania Parlamentu Europejskiego z zeszłego tygodnia, jak i zdania większości państw członkowskich, które podczas obrad wnioskowały o rok 2020 – stwierdził Jørn Dalby, prezes CIBE.
– Potrzebujemy więcej czasu, aby poprawić naszą konkurencyjność. Niezrozumiałe jest, że ministrowie nie wzięli pod uwagę ekonomicznego uzasadnienia naszych argumentów, ale dodatkowo ograniczyła przedłużenie obecnego systemu do 30 września 2017, angażując się w polityczne targi w kwestii alokacji kwot, za czym opowiadały się tylko nieliczne państwa członkowskie – dodał Dalby.
Krzysztof Losz