• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Wychodzą na prostą

Czwartek, 21 marca 2013 (14:58)

Plan naprawczy dotyczący francuskiej Grupy Belvedere zatwierdzony. Decyzja Trybunału Handlowego w Dijon to także dobra wiadomość dla ponad dwustu pracowników łańcuckiego Polmosu, który jest częścią Grupy Belvedere, a któremu w przypadku innego werdyktu groziła sprzedaż, a nawet likwidacja.

Od dłuższego czasu sytuacja francuskiej Grupy Belvedere, do której należy w Polsce Polmos Łańcut, nie jest najlepsza, a jej zadłużenie przekroczyło 550 mln euro. Spółka nie była w stanie spłacić wierzycieli. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem był opracowany plan naprawczy zatwierdzony pod koniec lutego br. przez komitety wierzycieli spółki, zgromadzenie obligatariuszy oraz przez ponad 72 proc. akcjonariuszy podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy spółki Belvedere SA.

Wariant ten zakładał m.in. zamianę długów spółki na akcje, dzięki czemu wierzyciele staliby się udziałowcami. 11 bm. administrator sądowy spółki Belvedere przestawił  Sądowi Gospodarczemu w Dijon plan restrukturyzacji  finansowej firmy. Powodzenie przedsięwzięcia zależało od decyzji sądu, który ostatecznie zgodził się na proponowany plan restrukturyzacji finansowej.

W ocenie pracowników Fabryki Wódek Polmos Łańcut to dobre rozwiązanie, które oznacza, że do likwidacji ich przedsiębiorstwa nie dojdzie, co pozwoli na zachowanie miejsc pracy. – Odetchnęliśmy z ulgą, bowiem widmo likwidacji i utrata miejsc pracy były bardzo realne. Wyrok sądu studzi emocje i pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość – tak decyzję sądu w Dijon komentuje Jacek Wielgos, wiceprzewodniczący Związków Zawodowych Pracowników Fabryki Wódek Polmos Łańcut.

Do pełni szczęścia łańcuckiemu Polmosowi i kilku innym spółkom zależnym, które zostały poddane procedurze naprawczej, brakuje jeszcze uwolnienia od kłopotów związanych z zadłużeniem Grupy Belvedere. Rozprawę, która powinna być zwykłą formalnością, przed francuskim sądem zaplanowano na 9 kwietnia.  

                                         

 

 

Mariusz Kamieniecki