Niemcy przyjmą syryjskich uchodźców
Czwartek, 21 marca 2013 (12:57)Europa powinna otworzyć się dla syryjskich uchodźców – uważa Hans-Peter Friedrich, szef niemieckiego MSW.
Według wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców António Guterresa, Syrię opuściło już około 3,6 mln Syryjczyków, tylko w krajach sąsiadujących z Syrią jest 1,1 mln uchodźców.
Jeszcze rok temu Syrię opuściło 33 tys. uchodźców, w grudniu ich liczba wzrosła do pół miliona. Na początku marca osiągnęła milion. W sumie problem ten dotyczy blisko jednej czwartej syryjskiego społeczeństwa, mówił Guterres przed senatem USA. Od wybuchu konfliktu w Syrii przed dwoma laty zginęło szacunkowo ponad 70 tys. osób.
– U wrót Europy rozgrywa się dramat, a my dajemy parę namiotów i kilka euro – powiedział Guenter Burkhardt, szef organizacji pomocy ProAsyl, w rozmowie z Deutsche Welle. Tylko w obozach dla uchodźców zarejestrowanych przez ONZ znajduje się 900 tys. Syryjczyków, większość w Jordanii, Turcji i Libanie. Codziennie ich przybywa.
Według danych rządowych prawie 60 procent syryjskich uchodźców przybyłych do Europy przyjęły Niemcy i Szwecja. Niemieckie MSZ przedłużyło zakaz deportacji syryjskich uchodźców o pół roku. Jest to jednak tylko połowiczna pomoc. Niemcy i inne państwa UE koncentrują się głównie na udzieleniu pomocy rzeczowej i finansowej obozom uchodźców w krajach sąsiadujących z Syrią.
Jak podaje portal Deutsche Welle, do Guido Westerwelle, szefa niemieckiej dyplomacji, codziennie docierają listy zrozpaczonych Syryjczyków, którzy żyją w Niemczech i chcieliby dać schronienie krewnym, ale potykają się na przeszkodzie nie do pokonania, jaką jest obowiązek wizowy.
Według aktualnych danych MSW, w styczniu i lutym br. wniosek o azyl złożyło w Niemczech 1800 uchodźców z Syrii. Są tym samym na drugim miejscu, zaraz za 2000 tys. szukających azylu z Federacji Rosyjskiej.
Organizacje pomocy pochwalają wprawdzie te zamiary, ale uważają, że ciągle chodzi o zbyt małą liczbę uchodźców. Ostro krytykowany jest też zamiar przyjmowania przede wszystkim rodzin wyznania chrześcijańskiego. Cierpią wszyscy Syryjczycy, bez względu na wyznanie – argumentują organizacje.
Krystian Zaborski