Rosja wspomoże Cypr
Środa, 20 marca 2013 (19:49)Minister finansów Cypru Michalis Sarris rozmawiał w Moskwie z przedstawicielami rządu Federacji Rosyjskiej o przełożeniu spłaty kredytu przyznanego przez Rosję w 2011 roku i udzieleniu przez nią nowej pożyczki.
Sarris rozmawiał już z ministrem finansów Antonem Siłuanowem i pierwszym wicepremierem Igorem Szuwałowem. Wyniki ich rozmów nie są na razie znane.
Po spotkaniu z Siłuanowem szef cypryjskiego resortu finansów oznajmił, że było one „bardzo dobre i konstruktywne”. – Rozumiemy, jak trudna jest sytuacja. Będziemy kontynuować rozmowy, aby znaleźć rozwiązanie, które pozwoli nam otrzymać poparcie Rosji – oświadczył.
Sarris zapowiedział, że pozostanie w Moskwie do czasu, aż zostanie osiągnięte jakieś porozumienie.
Cypr prosi o odroczenie o pięć lat spłaty kredytu na sumę 2,5 mld euro przyznanego mu przez Rosję w 2011 roku na 4,5 roku i obniżenie oprocentowania. Strona cypryjska zabiega też o nową pożyczkę w wysokości kilku miliardów dolarów. W zamian oferuje udziały w swoich bankach i projektach energetycznych.
Cypryjski parlament odrzucił projekt ustawy o wprowadzeniu jednorazowego podatku od wkładów bankowych, który był jednym z warunków otrzymania przez Cypr międzynarodowej pomocy finansowej w kwocie 10 mld euro dla uratowania kraju przed niewypłacalnością. Założeniem było uzyskanie z tego podatku 5,8 mld euro przez cypryjskiego fiskusa na dokapitalizowanie banków.
Koncepcję tę ostro skrytykowała Moskwa, gdyż lwia część wszystkich pieniędzy zdeponowanych w bankach na Cyprze – 27 mld z 68,4 mld euro – należy do Rosjan (banków, firm i osób prywatnych). Szacuje się, że w razie uchwalenia podatek od wkładów może kosztować Rosjan około 2-3,5 mld euro.
Jednak jak ostrzega niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, politycznymi skutkami ewentualnej zgody Unii Europejskiej na to, by Rosja uratowała Cypr przed bankructwem, mogłoby być przekształcenie wyspy w wasala Kremla.
O ile gospodarcze skutki rezygnacji przez Cypr z euro byłyby „do opanowania”, to skutki polityczne takiej decyzji byłyby „o wiele bardziej dramatyczne”. Cypr musiałby prawdopodobnie wyjść także z UE – czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”.
Niemiecki dziennik podkreśla, że Rosja jest obecnie jedynym krajem, który wyraża gotowość do uratowania Cypru przed bankructwem, jednak cena pomocy byłaby bardzo wysoka: „Moskwa przekształciłaby wyspę w swego wasala. Rosyjskie pieniądze leżałyby w cypryjskich bankach, Gazprom kontrolowałby bogate złoża gazu u wybrzeża Cypru, rosyjska armia dostałaby bazę wojskową na wyspie jako rekompensatę za utraconą bazę morską w Syrii” – informuje dziennik.
MM, PAP