• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Szansa na wnikliwe śledztwo

Środa, 20 marca 2013 (19:09)

Mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik kilku rodzin smoleńskich

Trudno komentować całość decyzji sądu w sprawie wznowienia śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w przygotowaniu przez osoby cywilne wizyt w Katyniu 7 i 10 kwietnia 2010 r., ponieważ nie znamy jeszcze uzasadnienia tej decyzji. Nie mniej jednak już teraz muszę podkreślić, że jako pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej z dzisiejszej decyzji sądu jestem zadowolony.

Oczekiwaliśmy takiej właśnie decyzji od samego początku postępowania i byliśmy zdziwieni, że Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga tak szybko zakończyła postępowanie w tej sprawie, nie stawiając żadnej osobie cywilnej, poza Biurem Ochrony Rządu – ale to jest osobna kwestia, zarzutów, a jednocześnie ta sama prokuratura skierowała wnioski dotyczące szeregu instytucji publicznych w celu zmiany postępowania, wskazując na nieprawidłowości, jakie miały miejsce w tych instytucjach. To dziwne, że tak liczne nieprawidłowości nie spowodowały żadnych konsekwencji. Od samego początku w naszym przekonaniu było takie podejrzenie, że istnieją uzasadnione podstawy, by postawić zarzuty karne konkretnym funkcjonariuszom publicznym.

Tym samym widać, że prokuratura, umarzając to postępowanie, zbyt szybko podjęła  decyzję w tej sprawie, całe szczęście są jeszcze w Polsce sądy, które potrafią podejmować odważne decyzje. Mimo że pewne środowiska próbują ukazywać je jako polityczne. Trzeba to podkreślić, że takie decyzje sądów jak ta dzisiejsza nie mają żadnego charakteru politycznego. Mają one charakter oceny prawnej postępowania poszczególnych instytucji, w tym także prokuratury.

Jeżeli prokuratura – jak podejrzewam – nie przeprowadziła wnikliwie tego postępowania i nie sprawdziła wszystkich dowodów, to dlatego według niej nie było podstaw do skierowania zarzutów. Sąd zasadnie uznał, że należy to postępowanie przeprowadzić ponownie i sprawdzić, czy konkretne osoby nie powinny stanąć przed wymiarem sprawiedliwości i powinny być pociągnięte do odpowiedzialności karnej.

Mam nadzieję, że to ponowne postępowanie będzie toczone przed prokuraturą bardziej wnikliwie, bardziej dogłębnie i nie zakończy się kolejnym umorzeniem, czyli „umyciem rąk” przez prokuraturę. W mojej ocenie, są podstawy, by podjęto w tej sprawie bardzo konkretne działania.

Dzisiejsza decyzja sądu jest sygnałem do tego, by prokuratura nie starała się takich trudnych, niewygodnych spraw kończyć przedwcześnie i na siłę umarzając postępowania, czy podejmując decyzje, które później ulegną weryfikacji i zmianie, gdyż uchyli je sąd.

Jest to wyraźny sygnał, że należy te postępowania prowadzić wnikliwie i nie unikać trudnych decyzji, łącznie ze wskazaniem zarzutów, jeżeli są ku temu podstawy prawne. W tym zakresie może mieć to wpływ na śledztwo główne.

not. MM, IK