Sąd oddalił kasację
Środa, 20 marca 2013 (14:55)Sąd Najwyższy odrzucił wniosek prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta dotyczący kasacji wyroku w sprawie ambasadora tytularnego Tomasza Turowskiego, prawomocnie oczyszczonego z zarzutu kłamstwa lustracyjnego.
W lutym 2012 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 2011 roku o kłamstwie lustracyjnym Turowskiego. SA uznał, że sprawa byłego szefa wydziału politycznego ambasady w Moskwie w ogóle nie powinna trafić do sądu – nie ujawniono dlaczego.
W tajnym ze względu na „interes państwa” procesie SO uznał Turowskiego na wniosek IPN za „kłamcę lustracyjnego” i zakazał na trzy lata pełnienia funkcji publicznych. SA uwzględnił apelację pełnomocników Turowskiego, którzy wnosili o uchylenie tego wyroku. SA oddalił apelację pionu lustracyjnego IPN, który chciał podwyższenia zakazu do 10 lat.
Według medialnych doniesień, IPN oskarżał Turowskiego o to, że zataił w swoim oświadczeniu, iż był tzw. nielegałem wywiadu PRL. W 1975 r. miał zostać skierowany do Watykanu jako członek zakonu jezuitów, gdzie przebywał 10 lat, uzyskując dostęp do wielu tajemnic dotyczących polityki wschodniej Stolicy Apostolskiej. W 1986 r. wystąpił z zakonu, ale nadal miał być pracownikiem wywiadu, także w okresie III RP, kiedy to oficjalnie zatrudniono go w MSZ. Do 2007 r. miał być na etacie Agencji Wywiadu, a potem przejść na współpracownika wywiadu. I wówczas zaczął ciążyć na nim obowiązek ujawnienia współpracy z wywiadem PRL. IPN zakwestionował jego oświadczenie lustracyjne w grudniu 2010 roku. W reakcji na to MSZ ogłosiło, że jego misja dyplomatyczna się zakończy. Turowski w styczniu 2011 r. podał się do dymisji przyjętej przez MSZ.
Podczas pracy w Moskwie Turowski brał udział w przygotowaniu wizyty w Katyniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 roku. Był także obecny na płycie lotniska w dniu katastrofy.
RB