• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Przypomną o bestialstwie UPA

Środa, 20 marca 2013 (11:27)

Ludobójstwo popełnione przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii-Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów to bez wątpienia jedno z największych bestialskich mordów dokonanych na ludności cywilnej podczas II wojny światowej.  Dziś odbędzie się na ten temat wykład Ewy Siemaszko, badaczki tego tematu, który inauguruje obchody 70. rocznicy ludobójstwa na Kresach Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej w Szczecinie.

Ewa Siemaszko jest badaczką losów Polaków zamieszkujących Kresy Południowo-Wschodnie, współautorką monumentalnej, dwutomowej pracy z 2000 r. „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”.

„Wołyń 1943 – traumatyczna pamięć” - to tytuł wystąpienia, jakie wygłosi dziś o godz. 18.00 w Miejskiej Galerii Sztuki 13 Muz na pl. Żołnierza Polskiego 2 w Szczecinie. Wstęp wolny.

– Wykład będzie dotyczył nie tylko ludobójstwa na Wołyniu, ale także w Małopolsce Wschodniej. Ponieważ tytuł wykładu jest oczywiście pewnym skrótem symbolizującym zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na terenie 4 województw przedwojennych [wołyńskie, lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie – przyp. red.] – informuje w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Ewa Siemaszko, badaczka ludobójstwa UPA na Kresach Południowo-Wschodnich. Dodaje, że zbrodnicze działania ukraińskich nacjonalistów rozgrywały się w latach 1943-1946.

Wskazuje, że termin zorganizowania wykładu nie jest przypadkowy. – Wiąże się z 70. rocznicą apogeum ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Inicjatorem i organizatorem wykładu jest Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Szczecinie. „Traumatyczna pamięć” – to wyrażenie, które ma zawrzeć w sobie zarówno cierpienia osób indywidulanych, które straciły rodziny, jak i osobiście doświadczonych potwornymi zbrodniami – zauważa Siemaszko.

Według niej, jest to pamięć bolesna „także z tego powodu, że przez 70 lat państwo polskie niedostatecznie zajmowało się zarówno upamiętnieniem ofiar, jak i tymi, którzy przeżyli, a także przekazaniem wiedzy o tym polskiemu społeczeństwu”. – Polacy są nieświadomi, niedoinformowani. W wielu środowiskach w ogólne nie ma zrozumienia dla tego problemu – zaznacza Siemaszko.  

Wyraża jednocześnie nadzieję, że 70. rocznica ludobójstwa będzie okazją do upowszechnienia o nim wiedzy. – Na pewno, ponieważ jest przygotowanych szereg uroczystości i przedsięwzięć edukacyjno-informacyjnych. Sądzę, że po tych obchodach zwiększy się świadomość społeczna na temat tego III ludobójstwa [po rosyjskim i niemieckim - przyp. red.] na Narodzie Polskim – konkluduje badaczka.

Szacuje się, że nacjonaliści ukraińscy wymordowali na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej co najmniej 100 tys. Polaków, nie licząc innych narodowości.

Jacek Dytkowski