Szok i ból
Środa, 20 marca 2013 (09:25)
15 marca 2013 r.
Redakcja „Tygodnika Powszechnego”
Czytając słowa o. Ludwika Wiśniewskiego w „Tygodniku Powszechnym” z 3 i 10 marca br., doznałem szoku, nie mówiąc już o o. Tadeuszu Rydzyku i imiennie wymienionych arcybiskupach i biskupach polskiego Episkopatu, dostało się także Jego Świątobliwości Benedyktowi XVI.
We wtorek, 5 marca, koncelebrowałem Mszę św. w Bazylice św. Krzyża w Warszawie. Kaznodzieja mówił m.in. o 73. rocznicy rozkazu rozstrzelania polskich jeńców i przypomniał, że uśmiercono ich strzałem w tył głowy.
Mimo woli przyszedł mi na myśl artykuł w „Tygodniku Powszechnym” napisany przez o. Ludwika Wiśniewskiego pt. „Kto niszczy polski Kościół?”. Ponieważ od początku istnienia Radia Maryja jestem zaangażowany w jego obronę, m.in. staram się o przydział częstotliwości dla mojego rodzinnego miasta Chełma, a od ponad 1,5 roku jestem zaangażowany w obronę Telewizji Trwam przez pikietę przed KRRiT, marsze w Warszawie i w innych miastach Polski, odebrałem ten artykuł jako strzał w tył mojej głowy. Odczuwając niesamowity duchowy ból.
Aby obronić się przed niesfornymi myślami, które cisnęły mi się do głowy, wyszeptałem tylko: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”. Jeżeli ja jako szeregowy, buszowy misjonarz odebrałem słowa ojca Wiśniewskiego jako strzał w tył głowy, jak musiał je odebrać główny ich adresat o. Tadeusz Rydzyk?
Porównując sytuację Polski do sytuacji RPA, gdzie pracuję ponad 20 lat, muszę stwierdzić, że z naszą karłowatą demokracją w Polsce jesteśmy w tyle za Afrykańczykami w poszanowaniu fundamentalnych praw człowieka.
Dodatkowo afrykański rząd społecznemu nadawcy radiowemu czy telewizyjnemu udziela daleko idącej bonifikaty za koncesje i częstotliwości lub zwalnia całkowicie z opłat.
A jak jest u nas? Wszyscy dobrze wiemy. Nie udało się merytorycznie ani administracyjnie zniszczyć Radia Maryja i Telewizji Trwam, dlatego podejmuje się działania, aby je zniszczyć finansowo.
Pewnie trzeba będzie skorzystać z doświadczeń południowych Afrykańczyków z segregacją rasową do walki z apartheidem religijnym w Polsce.
Z poważaniem
ks. Jerzy Garda, misjonarz