Inauguracja akcji „Łączą nas drzewa”
Czwartek, 30 marca 2023 (17:27)W ciągu roku sadzimy w Polsce 500 mln drzew; nasze zasoby drewna to 2 mld 600 mln metrów sześciennych, z czego rocznie pozyskujemy zaledwie 1,6 proc. – powiedział dziś wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka podczas inauguracji akcji „Łączą nas drzewa” w Biłgoraju.
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski stwierdził, że Lasy Państwowe są „dobrym gospodarzem naszych największych skarbów narodowych”, a leśnicy „myślą z perspektywy pokoleń”.
Wiceministrowie Siarka i Romanowski zainaugurowali w czwartek akcję sadzenia drzew „Łączą nas drzewa” w województwie lubelskim. Podczas konferencji prasowej w Leśnictwie Bojary pod Biłgorajem wiceminister klimatu i środowiska podkreślił, że akcja ma uświadomić społeczeństwu ważną funkcję, jaką w naszym życiu pełnią lasy, a także pokazać „ciężką pracę leśników, którą wykonują w całym roku kalendarzowym”. „W ciągu roku sadzimy 500 mln drzew w Polsce” – powiedział.
Zachęcając wszystkich do udziału w akcji, przypomniał, że o terminach sadzenia drzew można się dowiedzieć w poszczególnych nadleśnictwach. „Zachęcam do aktywności, żeby wszystkie nasze wydarzenia, często rodzinne – co było kiedyś polską tradycją – upamiętniać przez sadzenie drzew. To może być lipa, dąb czy inne drzewo” – wskazał Siarka, dodając, że drzewo można posadzić w swoim ogrodzie lub – za zgodą nadleśniczego – na wyznaczonym obszarze, żeby przez kolejne lata ze swoimi dziećmi podziwiać jego wzrost.
„To najlepsza edukacja ekologiczna, na której nam zależy” – przyznał. „Często dużo mówimy na temat lasu, ale nie rozumiemy procesu ciągłości jego życia. Las to małe sadzonki, średnie i wysokie drzewa, i te, które później pozyskujemy, z których robimy podstawowe produkty, które nam służą jako surowiec ekologiczny i odnawialny” – wyjaśnił wiceminister Romanowski.
Podkreślił, że drewna nie można dzisiaj niczym zastąpić. „To jest nasze bogactwo. Trzydzieści procent powierzchni naszego kraju to są lasy. Zależy nam, abyśmy w sposób rozsądny tym dobrem gospodarowali” – zapewnił.
Wiceminister zaprzeczył niektórym doniesieniom medialnym o zbyt dużej ilości wycinanych drzew. „Nasze zasoby drewna w tej chwili w Polsce to 2 mld 600 mln metrów sześciennych. Jesteśmy na piątym miejscu w Europie, a to, co pozyskujemy rocznie, to zaledwie 1,6 proc. tego, co mamy w tych zasobach. Nie pozyskujemy więcej niż trzy czwarte przyrostu rocznego” – wskazał.
Marcin Romanowski zauważył, że leśnicy „myślą z perspektywy pokoleń”. „Tak samo jak suwerenność państw narodowych jest obecnie atakowana w UE, tak samo atakowane są Lasy Państwowe” – stwierdził. Jako przykład podał „szkalowanie leśników” przez europosłankę Janinę Ochojską. „Rzucała kalumnie, które spotkają się na pewno z reakcją prawną zdecydowaną i stanowczą, ale przede wszystkim powinny spotkać się i spotykają z reakcją społeczną, bo nie można obrażać polskich leśników i pluć na polski mundur” – powiedział.
Zdaniem Marcina Romanowskiego, „szkalowanie polskich leśników” można porównać do ataków na polskich żołnierzy i Straż Graniczną, którzy bronili granicy z Białorusią. Zastrzegł, że leśnicy „odgrywali i odgrywają bardzo ważną rolę w ochronie granicy”.
Wskazał na działania Trybunału Sprawiedliwości UE, gdzie – jak powiedział – decyzje próbują „wbrew traktatom i zasadom narzucić pseudoekologicznym organizacjom możliwość decydowania o gospodarowaniu polskich lasów”.
„Najważniejsza, a najbardziej niebezpieczna inicjatywa, z którą mamy do czynienia ze strony Brukseli – a w rzeczywistości Berlina – to próba zawłaszczenia polskich lasów przez próbę przesunięcia tej kompetencji z kompetencji wyłącznych państw członkowskich do kompetencji dzielonych, aby to nie w Warszawie, Lublinie, Biłgoraju decydowano o polskich lasach – nie tylko państwowych, ale również prywatnych – ale również gdzieś w Berlinie” – oświadczył.
„Wszystko po to, żeby podważyć podstawy naszej gospodarki” – stwierdził wiceminister, przypominając, że gospodarka leśna stanowi 3 proc. polskiego PKB. Zdaniem Romanowskiego, to pokazuje, jak ważne są polskie lasy. „Chodzi również o interesy ekonomiczne, a próbuje się to przedstawiać pod pretekstem rzekomej troski o ekologię. Prawdziwy ekolodzy, ludzie lasów, którzy dbają o polską przyrodę, to są polscy leśnicy” – zastrzegł.
Dyrektor Regionalnej Dyrekcji LP w Lublinie Andrzej Borowiec zaznaczył, że wiceministrowie Siarka, Romanowski i dyrekcja generalna LP jako pierwsi stanęli w obronie polskich lasów. „UE, eurokraci atakują nas za dobrą gospodarkę” – stwierdził.
Poinformował, że drewno z tutejszych lasów trafia do biłgorajskich zakładów Pol-Skone, BRW i lokalnych tartaków. Dzięki temu – wskazał – firmy i miasto rozwijają się. „Nie oddamy Brukseli naszych lasów” – podkreślił.
Następnie uczestnicy konferencji, młodzież z miejscowego technikum leśnego i leśnicy rozpoczęli sadzenie 2 tys. młodych brzózek. Po akcji na wszystkich czekał gorący poczęstunek.
Więcej warto zobaczyć w galerii zdjęć TUTAJ.
APW, PAP