Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zapaść kredytowa
Poniedziałek, 27 marca 2023 (01:03)Liczba kredytów udzielonych w ubiegłym miesiącu zarówno ilościowo, jak i wartościowo spadła w skali roku o ponad połowę.
Z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w lutym 2023 roku liczba udzielonych kredytów była mniejsza niż w lutym poprzedniego roku o ponad
50 procent. Co ciekawe, ogromny – o ponad 55 proc.
– spadek liczby kredytów mieszkaniowych ma miejsce
w sytuacji, gdy rośnie liczba innych kategorii kredytów. Liczba kredytów ratalnych wzrosła bowiem w lutym
o 101,3 proc., kredytów na kartach kredytowych
– o 33,2 proc., a kredytów gotówkowych – o 5,3 proc. Odwrót od kredytów mieszkaniowych notowany był także w ubiegłym roku, a jednocześnie spadała liczba i wartość kredytów odnoszących się do franków szwajcarskich przy rosnącej liczbie pozwów składanych przez kredytobiorców przeciw bankom. Na koniec ubiegłego roku – według BIK
– liczba aktywnych kredytów frankowych spadła
do 342 tys. wobec 388 tys. rok wcześniej.
Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, ocenia, że na mniejszą liczbę zaciąganych kredytów mieszkaniowych wpływają stosunkowo wysokie stopy procentowe, które przyczyniły się do wywindowania oczekiwań banków co do zdolności kredytowej klientów. – W średniej wielkości mieście ceny mieszkań zaczynają się obecnie od około 400 tys. zł. Przy takich poziomach cen i wysokości stóp procentowych osobom zarabiającym średnią płacę trudno jest uzyskać zdolność kredytową – stwierdza.
Jest też pewna grupa osób przymierzających się do zakupu mieszkania na kredyt, które przyglądają się uważnie propozycjom, jakie w toku politycznej debaty padają ze strony polityków. – Ten czynnik też może odgrywać swoją rolę. Jedni mówią o zerowym oprocentowaniu, drudzy
o 2 procentach. Dla kredytobiorcy nawet przy
2-procentowym kredycie przez okres 10 lat różnica
w koszcie kredytu byłaby bardzo istotna. Miałem sygnały od osób, które z niecierpliwością czekają na jakąś finalizację tych zapowiedzi. Z tym że nie każdy chyba doczytał jej szczegóły. Taki kredyt nie byłby bowiem dla wszystkich, chociażby z uwagi na propozycję wprowadzenia bariery wiekowej. A wbrew pozorom ciągle wiele osób w Polsce w wieku 45 lat nie ma jeszcze własnego mieszkania – informuje Arkadiusz Szcześniak.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym