• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Pozorna tama dla gender?

Czwartek, 16 marca 2023 (15:38)

Trybunał Strasburski oddalił żądania o uznanie płci „neutralnej” lub „interseksualnej”, ale postawił jednocześnie furtkę do zmiany tego stanowiska.

Prawnicy oceniają pozytywnie wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu w sprawie francuskiego obywatela, dotkniętego hermafrodytyzmem, domagającego się wpisania w jego akcie urodzenia określenia „neutralny” lub „interpłciowy” zamiast „mężczyzna”. Trybunał odrzucił jego skargę, wskazując,
że uznanie jego żądania skutkowałoby koniecznością ustanowienia ogólnego prawa do uznania trzeciej płci poprzez odpowiednie zmiany w prawie. ETPC przyznał rację twierdzeniom francuskich władz, które powoływały się na konieczność zachowania spójności akt stanu cywilnego oraz systemu socjalnego i systemu prawnego we Francji. Uwzględnił również rację francuskiego sądu wskazującego, że uznanie istnienia innej płci to kwestia ustawodawcy,
a nie sądów.

– Orzeczenie ETPC w sprawie wielości płci cieszy,
ale nie można przeceniać jego znaczenia. Obrona
statusu prawnego płci rozumianej biologicznie to dziś,
w szczególności w Europie Zachodniej, zachowanie niemal kontrowersyjne – ocenił w komentarzu dla „Naszego Dziennika” dr Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

– To właściwe rozstrzygnięcie tej sprawy. Jego ocena jako głos rozsądku jest związana z faktem, że orzecznictwo ETPC w ostatnich latach bardzo oddaliło się od koncepcji praw człowieka, jaką zakładali twórcy konwencji. Oni uważali, że prawa jednostki są ograniczone, ale niezmienne – mówi nam dr Bartłomiej Wróblewski, prawnik konstytucjonalista. Dodaje, że dziś Trybunał stoi na stanowisku, iż te prawa są zmienne, a konwencja zmienia się tak jak społeczeństwo.

Jednak prawnicy jednocześnie wskazują na niepokojące akcenty w wyroku Trybunału Strasburskiego. ETPC stwierdził bowiem, że wobec „braku europejskiego konsensusu w tej sprawie” należy pozostawić pozwanemu państwu „określenie, w jakim tempie i w jakim zakresie właściwe jest odpowiadanie na prośby osób interseksualnych”. Trybunał dodaje, że konwencja jest „żywym instrumentem, który należy zawsze interpretować i stosować w świetle aktualnych warunków, oraz że potrzeba odpowiednich środków prawnych musi w związku z tym prowadzić do nieustannej analizy, w szczególności
w odniesieniu do ewolucji społeczeństwa i stanu świadomości”.

– Nawet w tym orzeczeniu zastrzeżono, że obecna – podkreślam – słuszna decyzja może ulec zmianie.
To czyni ochronę praw człowieka labilną, niejasną treściowo, zmienną w czasie – zwraca uwagę Bartłomiej Wróblewski.

– Oczywiście Europejski Trybunał Praw Człowieka nie byłby sobą, gdyby jednocześnie nie pozostawił pewnych znaczących niedopowiedzeń. Sędziowie co prawda odrzucili skargę, ale zarazem zastrzegli, że Europejska Konwencja Praw Człowieka jest „żywym instrumentem”, interpretowanym w zależności od bieżących okoliczności. To oznacza nic innego niż zastrzeżenie prawa do zmiany obecnej linii orzeczniczej w niedalekiej przyszłości – uważa dr Marcin Romanowski.

– Szczególnie jeśli podobna skarga zostanie złożona przeciw „niepraworządnemu” państwu, takiemu jak Polska. Wtedy może się okazać, że biologiczna płeć jednak narusza prawa człowieka, a okoliczności pozwolą inaczej odczytać konwencję. Dlatego orzeczenie o niczym na trwałe nie przesądza i niestety nie stawia skutecznej tamy żądaniom lewackich aktywistów. To raczej doraźna ochrona interesów Francji niż rzeczywiste stanowisko ETPC w kwestii gender – dodaje wiceminister.

Przedstawiciel MS akcentuje również polityczne uwarunkowania tego orzeczenia trybunału.

– Warto podkreślić, że orzeczenie ETPC bezpośrednio dotyczyło Francji. Odmienne rozstrzygnięcie uderzyłoby przede wszystkim we francuski porządek prawny, komplikując sytuację rządu Emmanuela Macrona. W końcu, jak dobrze wiemy, praworządności „nie da się” naruszać
w państwach starej Unii. Być może dlatego Trybunał nie zdecydował się poprzeć rewolucyjnych tez zwolenników teorii gender, sugerujących wielość płci. Podkreślono nawet szczególną rolę i poszanowanie dla decyzji krajowego ustawodawcy, rzecz niemal niespotykaną w dzisiejszym orzecznictwie międzynarodowych trybunałów – zauważył
dr Marcin Romanowski.

Zenon Baranowski