Franciszek zainauguruje pontyfikat
Wtorek, 19 marca 2013 (02:07)Papież Franciszek przyjął wczoraj na audiencji prezydent Argentyny Cristinę Fernández de Kirchner. Jak podkreślają włoscy komentatorzy, spotkanie z Ojcem Świętym nie było dla lewicowej prezydent łatwym przeżyciem. Dodają jednocześnie, że tak szybko jak Franciszek zdobywa popularność w swojej ojczyźnie, tak szybko tracą ją lewacy spod znaku Kirchnerów.
W tym samym czasie do Rzymu zjeżdżały się delegacje z całego świata, aby uczestniczyć dzisiaj w inauguracyjnej Mszy Świętej rozpoczynającej pontyfikat nowego Papieża.
Przed dzisiejszą inauguracją pontyfikatu Papieża Franciszka, w której może wziąć udział nawet milion osób, Rzym zamienia się w twierdzę. Od niedzieli do Wiecznego Miasta przyjeżdżają kolejne ze 150 oczekiwanych oficjalnych delegacji.
W całej włoskiej stolicy w stan najwyższej gotowości postawione zostały wszystkie służby i siły porządkowe, których wzmocnione patrole czuwać będą w rejonie Watykanu oraz eleganckiej Via Veneto, gdzie mieszkać będzie większość przedstawicieli rodzin królewskich, szefowie państw i rządów. Oczekiwane są również liczne delegacje Kościołów z całego świata.
Nie po drodze z lewicą
Jako jedna z pierwszych do Rzymu przyjechała prezydent Argentyny Cristina Fernández de Kirchner. Spotkanie z Głową Kościoła nie było dla niej łatwe.
Trudno się dziwić, że ostatnie dni przyniosły ogromny wzrost sympatii dla Papieża Franciszka, który będąc jeszcze arcybiskupem Buenos Aires, nie bał się wchodzić w ostre spory z prezydent kraju w obronie wartości nadrzędnych dla każdego katolika, jak życie ludzkie, obrona małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety czy obrona przed wyzyskiem biednych przez bogatych.
Także wówczas kardynał Jorge Bergoglio wielokrotnie spotykał się zarówno z Cristiną Kirchner, jak i z jej zmarłym mężem i byłym prezydentem Néstorem Kirchnerem. Były to zawsze rozmowy serdeczne, choć chłodne, bo ani obecna szefowa państwa, ani jej były mąż nauczaniem Kościoła katolickiego szczególnie się nie przejmowali.
Oponowali wobec płynącej ze strony Kościoła krytyki na temat kwestii ekonomicznych, społecznych, kulturalnych czy też reform strukturalnych. Niewrażliwi byli również na głos Stolicy Apostolskiej wzywający do walki z ubóstwem i marginalizacją, nawet kiedy głos zabierał Benedykt XVI.
Także podczas wczorajszego spotkania poruszone miały zostać kwestie ubóstwa oraz moralności społecznej. Media przypominają, że ostatnio stosunki pomiędzy ks. kard. Bergoglio a pałacem prezydenckim były napięte ze względu na legalizację związków homoseksualnych przez władze państwowe.
Wściekłość w Casa Rosada wywoływały także każdorazowe homilie arcybiskupa Buenos Aires, w których odważnie wskazywał na przyczyny ubóstwa, a osoby, które przyczyniają się do krzywdzenia najbardziej potrzebujących, określał mianem „nieszczęśników”.
W związku z takimi stosunkami list gratulacyjny dla nowego Papieża przesłany przez prezydent Kirchner należał do jednych z najbardziej oschłych i lakonicznych. Prezydent w swoim liście wyraziła jedynie nadzieję, że nowy Biskup Rzymu podczas swojego pontyfikatu będzie dążył do sprawiedliwości, równości, braterstwa i pokoju na świecie.
Komentatorzy w Watykanie nie wykluczają w związku z tym scenariusza, że Papież Franciszek w swojej ojczyźnie może spowodować podobne zmiany, jakie miały miejsce w Polsce po wyborze ks. kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.
Lewicowcy są ponadto wyjątkowo niezadowoleni z faktu nieustannie rosnącej popularności Papieża Franciszka. Obecnie wszystkie środowiska przeciwne tradycyjnym wartościom w Argentynie starają się skompromitować osobę Ojca Świętego. Wyciąga się w tym celu m.in. fałszywe i oszczercze świadectwa dotyczące lat 70., kiedy w Argentynie miały miejsce rządy junty wojskowej.
Rzymskie uroczystości
Już wczoraj do Rzymu przybył prezydent Bronisław Komorowski, który stanie na czele polskiej delegacji. Swoją obecność na inauguracji zapowiedzieli także m.in. premierzy: Francji – Jean-Marc Ayrault, Hiszpanii – Mariano Rajoy, kanclerz Angela Merkel, przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso.
We Mszy Świętej będzie uczestniczył także przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Józef Michalik oraz sześciu biskupów z naszego kraju. Będą to księża arcybiskupi: Wacław Depo, metropolita częstochowski, i Stanisław Budzik, metropolita lubelski, oraz biskupi: Włodzimierz Juszczak, ordynariusz eparchii wrocławsko-gdańskiej Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Grzegorz Kaszak, ordynariusz sosnowiecki, i Artur Miziński, sufragan lubelski.
W Rzymie po konklawe nadal przebywają ks. kard. Stanisław Dziwisz i ks. kard. Kazimierz Nycz. W Watykanie pracują dwaj kardynałowie z Polski: Zenon Grocholewski i Stanisław Ryłko, oraz ks. abp Zygmunt Zimowski. Łącznie w inauguracji pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka weźmie udział przynajmniej 10 polskich hierarchów.
Msza św. odbędzie się w uroczystość św. Józefa, patrona Kościoła powszechnego. Tuż przed jej rozpoczęciem Papież przyjedzie na plac przed bazyliką watykańską i przez 30 minut będzie jeździł wśród sektorów z wiernymi. To będzie wyjątkowo długie powitanie, jakiego nigdy wcześniej nie było.
Po powitaniu z pielgrzymami kardynałowie koncelebrujący Mszę Świętą podejdą najpierw do Ołtarza Konfesji w Bazylice św. Piotra. Następnie Papież wraz z patriarchami Kościołów wschodnich zejdzie do Grot Watykańskich, by modlić się przy grobie św. Piotra. Kolejny punkt ceremonii to procesja kardynałów na plac św. Piotra.
Ksiądz kardynał protodiakon Jean-Louis Tauran, który w minioną środę ogłosił światu wiadomość o wyborze Papieża, nałoży Ojcu Świętemu paliusz. Z kolei dziekan Kolegium Kardynalskiego ks. kard. Angelo Sodano nałoży Franciszkowi Pierścień Rybaka.
Obydwa te ważne wydarzenia odbędą się przed Mszą św. inaugurującą pontyfikat, a nie podczas niej, jak miało to miejsce dotychczas. Powróci uroczyste homagium, czyli hołd, który Papieżowi złożą wszyscy obecni kardynałowie, powtarzając gest wykonany w Kaplicy Sykstyńskiej zaraz po wyborze Następcy św. Piotra.
Dopiero po tych obrzędach rozpocznie się Eucharystia, w trakcie której Papież Franciszek wygłosi homilię. Tradycyjnie jest ona uważana za prezentację programu pontyfikatu. Msza św. rozpocznie się o godz. 9.30. Transmisję przeprowadzą Telewizja Trwam i Radio Maryja.
Łukasz Sianożęcki, Watykan